Napisz artykuł do NewTIMES lub komentarz na:
NEW TIMES: CZYTAJ I PISZ!
© New Times 2012. Wszelkie trawy przystrzyżone. Prosimy odsunąć się od toru. Redakcja
zastrzega sobie dokonywanie skrótów, wydłużeń, błędów i wypaczeń. Redakcja nie odpowiada
za treść artykułów, podwyżki cen cukru i zaćmienia słońca. Ogłoszenia bardzo drobne:
Aaaaaaaaaaaby pozbyć się jąkania zadzwoń. Link i korespondencja: www.NewTimes.pl,
e-mail: [email protected]. Redaktor Bezczelny: Andrzej Dur-Napała.
Startuje nowy portal NewTIMES.pl.
Podczas gdy zalewa nas w Internecie potop
banału i niezdrowych emocji, może to właśnie nam,
wspólnie z Wami, uda się stworzyć coś wartościowe-
go. Tych, którzy mają coś ciekawego do zakomunikowania, zapraszamy do lektury i pisania
obok naszych znakomitych redaktorów: Barbary Jackowskiej, b. Marszałka Senatu, prof.
Longina Pastusiaka
czy Jadwigi Inglis
z Los Angeles.
Wojna była we Francji Ludwików najważniejszym zajęciem: ogromna machina państwowa
kierowana wolą absolutnego władcy zwrócona była na cele związane z armią. Pośród
śmiałków oferujących swe usługi francuskiej koronie znalazł się 20-letni oficer irlandzki
Richard Hennessy.
Spokojny krajobraz okolic rzeki Charente urzekł młodego wojownika; w dodatku specjalnością
tych okolic okazała się eau-de-vie, destylat winny, a Richard Hennessy jak na prawdziwego
żołnierza przystało ponad wszystko był znawcą i wielbicielem trunków. Zasmakował
w lokalnym specjale tak bardzo, że przesłał do ojczyzny kilka baryłek, które, przywykłym
do whiskey i piwa rodakom Richarda, spotkały się z przyjęciem wręcz entuzjastycznym.
10 września 1765 roku utworzył własną firmę - Maison de Hennessy, a jej symbolem
zaczerpniętym z rodzinnego herbu stała się ręka dzierżąca topór...
Wszędzie – od San Francisco po Singapur poprzez Genewę, Londyn, Dubaj obowiązuje
ta sama zasada: pieniądz kocha pieniądz, bogaci prędko się bogacą.
Na szczycie piramidy bogactwa stoją 34 osoby. Każda z tych osób dysponuje aktywami
przekraczającymi 10 mld dolarów. Od 13 lat na szczycie tej piramidy stoi ten sam
człowiek – Bill Gates. Dwie trzecie osób określanych mianem HNWI (patrz ramka) mieszka
w Ameryce Północnej i Europie. Ale najszybciej przybywa krezusów na Dalekim Wschodzie
(Singapur, Hongkong), Australii, Indiach oraz… w socjalistycznych Chinach.
Większość dzisiejszych miliarderów i milionerów to osoby, które majątek osiągnęły
dzięki własnej pracy i talentowi, a nie w wyniku dziedziczenia, jak było to w przeszłości.
Zmienił się też sposób zarządzania majątkami – najbogatsi wolą je aktywnie pomnażać.
- Ja jestem psychologiem na etacie Ministerstwa Zdrowia w leczeniu narkomanów. To,
co robię tutaj, to nadwyżka. Mogłoby mnie tu nie być. Wszyscy się dziwią że facet
po zawale, czterech by-passach, w 56. roku życia podejmuje się pracować codziennie
do 22.00-23.00, bo tak to codziennie wygląda.
- Chciałbym, żebyśmy nie musieli kłopotać się o rachunki za prąd, gaz i ogrzewanie.
Nie chcemy całkowitego finansowania. Wiem, że byłoby to niemożliwe i niemoralne.
Społeczeństwo nie musi utrzymywać bezdomnych, mimo że to właśnie ono jest w dużej
mierze odpowiedzialne za to, że ci ludzie tutaj się znaleźli. Dlaczego? Trudno ocenić.
W ludziach jest potrzeba ekspansji. Szczurzy wyścig do sukcesu. Trzeba się rozpychać.
Widzimy, że panuje jakaś psychopatyczna postawa "po trupach do celu". To modne. Za
to, niestety, coraz mniej modne jest udzielanie pomocy biednemu.
"My pracujemy dniami i nocami. Nasze ośrodki to jeden wielki plac budowy. Pieniądze
które mamy chcemy przeznaczyć na budowę nowych domów. I ulepszanie tego, co jest.
Wstyd mi, że w XX wieku trzymamy w czymś takim ludzi". Przedstawiamy archiwalny wywiad
z Markiem Kotańskim. Wielka szkoda, że ten szlachetny człowiek, jest już trochę zapomniany...
Wszędzie – od San Francisco po Singapur poprzez Genewę, Londyn, Dubai obowiązuje
ta sama zasada – pieniądz kocha pieniądz, a bogaci najprędzej się bogacą.
Na szczycie piramidy bogactwa stoją 34 osoby. Każda z tych osób dysponuje aktywami
przekraczającymi 10 mld dolarów. Od 13 lat na szczycie tej piramidy stoi ten sam
człowiek – Bill Gates. Dwie trzecie osób określanych mianem HNWI (patrz ramka) mieszka
w Ameryce Północnej i Europie. Ale najszybciej przybywa krezusów na Dalekim Wschodzie
(Singapur, Hongkong), Australii, Indiach oraz… w socjalistycznych Chinach.
Niestety, jak co roku, znów doszło do kryzysu humanitarnego. Obecnie jesteśmy świadkami
największej od 60 lat klęski głodu w Afryce Wschodniej, w t.zw. Rogu Afryki. Ponad
12 milionów ludzi z Somalii, Kenii, Etiopii i Dżibuti rozpaczliwie walczy o przetrwanie
w związku z największą w historii stulecia klęską żywnościową. W regionie tym brakuje
podstawowych dla przeżycia dóbr: żywności i wody.
Jeśli to nie jest Ci obojętne, wspomóż (tak, tak, mimo kryzysu) szlachetną organizację
- Polską Akcję Humanitarną, która robi co może, żeby jak najwięcej spośród tych milionów
dzieci uratować. Pah.org.pl