Napisz artykuł do NewTIMES lub komentarz na:
NEW TIMES: CZYTAJ I PISZ!
© New Times 2012. Wszelkie trawy przystrzyżone. Prosimy odsunąć się od toru. Redakcja
zastrzega sobie dokonywanie skrótów, wydłużeń, błędów i wypaczeń. Redakcja nie odpowiada
za treść artykułów, podwyżki cen cukru i zaćmienia słońca. Ogłoszenia bardzo drobne:
Aaaaaaaaaaaby pozbyć się jąkania zadzwoń. Link i korespondencja: www.NewTimes.pl,
e-mail: [email protected]. Redaktor Bezczelny: Andrzej Dur-Napała.
Startuje nowy portal NewTIMES.pl.
Podczas gdy zalewa nas w Internecie potop
banału i niezdrowych emocji, może to właśnie nam,
wspólnie z Wami, uda się stworzyć coś wartościowe-
go. Tych, którzy mają coś ciekawego do zakomunikowania, zapraszamy do lektury i pisania
obok naszych znakomitych redaktorów: Barbary Jackowskiej, b. Marszałka Senatu, prof.
Longina Pastusiaka
czy Jadwigi Inglis
z Los Angeles.
Przedstawiamy unikalną rozmowę z Edwardem Gierkiem, I Sekretarzem KC PZPR, człowiekiem,
który wywarł ogromny wpływ na losy powojennej Polski. Jest to prawdopodobnie ostatni
wywiad, którego udzielił właśnie nam, kilka miesięcy przed śmiecią w 2001 r.
- Za dużo budowaliśmy mieszkań, zakładów pracy, za dużo pieniędzy przeznaczano na
naukę oraz oświatę, na cele socjalne, na kulturę? Zbyt duża była konsumpcja? I -
ciekawe - to mówią ludzie, którzy zdobyli doświadczenie i wykształcenie w wykpiwanej
PRL! Jakby wyglądała dziś Polska bez tego, co zrobiono wcześniej? I na czym opierałaby
się dzisiaj gospodarka? A czy po 1989 roku można było dopuścić do zrujnowania PGR-ów
tam, gdzie nie było komu przekazywać ich ziemi? Albo: przemysł węglowy, który jeszcze
przez wiele lat mógłby wspierać rekonstrukcję wielu gałęzi przemysłu.
Profesor Aleksander Krawczuk: koniecznie chcę zaznaczyć, że Neron nie był postacią
tuzinkową. On jako pierwszy doceniał istnienie w państwie sztuk pięknych. Przełamał
pewną hieratyczną barierę, tóra kazała mu jedynie sprawować rządy. A on przy okazji
był pieśniarzem i poetą.
Przypominamy ten archiwalny wywiad, w którym mówił też nam o Polsce współczesnej:
- Panie profesorze, kiedy dziś bierzemy do ręki "Żywoty Cezarów" Swetoniusza, to
w starożytnym Rzymie bardzo wyraźnie widać chciwość, okrucieństwo, zabezpieczanie
sobie terytorium za wszelką cenę.
- Tak, oni wszyscy przede wszystkim dbali o własne interesy. Rzymianie określali
tę ludzką słabość słowami "honores mutant mores". Jeśli ktoś widzi, że ma pewne możliwości,
to może je w granicach prawa i rozsądku wykorzystać. Tyle tylko, że w naszym kraju
okresu transformacji te możliwości są ogromne. Wiadomo, iż w bogatych krajach typu
Stany Zjednoczone czy Japonia jeśli jakiś urzędnik państwowy zostanie przekupiony,
to jest to jawne przestępstwo. U nas zaś przy prywatyzacji, przy obsadzaniu różnych
stanowisk w nowopowstałych lub przeobrażonych firmach często rodzą się możliwości
kolosalnego niekontrolowanego przestępstwa. I tutaj właściwie chodzi o luki prawne,
które owym panom i paniom umożliwiają swobodne poruszanie się w grząskim gruncie.
Kochał piękno. Kochał krajobraz Toskanii, widok wzgórz zbiegających do doliny Arno.
Podziwiał w nim dzieło Stwórcy – pierwszego rzeźbiarza. Był świetnym malarzem, jego
miłosne sonety po dziś dzień wzruszają czytelników. Kochał i był kochany przez jedną
z najpiękniejszych kobiet swojej epoki. Lecz prawdziwą jego miłością był kamień,
a największą pasją, namiętnością, celem i sensem życia – rzeźba.
Bolał nad swoją, jak mniemał, brzydotą. Z niechęcią patrzył na w lustrze na swoją
twarz. Niewiele miała wspólnego z klasycznym pięknem – zbyt wysokie czoło, nos złamany
w bójce z zazdrosnym kolegą... Otoczony pięknem, wielbiciel wszystkiego, co proporcjonalne
i harmonijne nie lubił swoje twarzy. Wiecznemu Miastu dał z siebie najwięcej – tu
bowiem powstało największe jego dzieło - Kaplica Sykstyńska.
Ronald Reagan, czterdziesty prezydent USA (1981-1989) był nie tylko jedynym aktorem,
który zasiadał w Białym Domu. Był też pierwszym prezydentem, który był poprzednio
rozwodnikiem i pierwszym prezydentem, który był przewodniczącym związku zawodowego
(aktorów hollywoodzkich).
Po ukończeniu studiów w poszukiwaniu pracy udał się ze stanu Illinois aż do Iowa,
gdzie został sprawozdawcą sportowym. W 1937 r. otrzymał pracę w Hollywood i w ciągu
następnych 20 lat nakręcił 54 filmy. (...) W czasie wyborczej debaty telewizyjnej
z prezydentem Carterem zażartował: "Recesja jest wtedy, kiedy twój sąsiad straci
pracę, depresja natomiast, kiedy ty stracisz pracę". Na chwilę zawiesił głos i śmiejąc
się dodał: "Tak, staniemy na nogi, kiedy Jimmy Carter straci swoją pracę".
B. Marszałek Senatu, prof. Longin Pastusiak pisze dla nas o amerykańskich prezydentach.