New TIMES Newsy Świat Człowiek Info Rozrywka
New TIMES New TIMES

Według Rzymian każda książka ma swoją historię; w firmie „Hennessy” każda beczka, w której przechowuje się destylat ma swoją metryczkę; jest dokładnie opisana począwszy od daty złożenia jej w piwnicy.

Co roku Zarządca Piwnic z całym personelem poświęcają pięć miesięcy na iście benedyktyńską pracę ilościowej i jakościowej (połączonej z degustacją) inwentaryzacji piwnic. Ocenia się w tym czasie zawartość 250 tysięcy beczek na podstawie 20 kryteriów i 100 odcieni! Mistrz Piwnic decyduje o przeznaczeniu poszczególnych partii destylatu, które w zależności od swoich właściwości przenoszone są np. do piwnic bardziej wilgotnych, gdzie nabierają powoli wytwornej delikatności.

Te najlepsze przechodzą do tzw. Grand Reserve, gdzie leżakują przez 50 lat, cały czas pod czujną opieką Mistrza. Jeżeli po tym okresie ich jakość jest nadal wyśmienita, destylat trafia do „Ancient Stock”, gdzie część leżakowanych płynów pamięta nawet rok 1800!

Jest rzeczą zrozumiałą, że opieka nad takim „towarem” nie może być sprawowana przez jednego człowieka. Toteż od siedmiu już pokoleń nad jakością dostaw, a następnie mieszaniem i dojrzewaniem destylatów czuwa rodzina Fillioux. W tym klanie przyszły Mistrz Piwnic od najwcześniejszych lat chłonie atmosferę zwykle otaczającą kipera. Oczywiście samo dziedzictwo nie jest wystarczające w tak niezwykłym zawodzie, potrzebny jest jeszcze talent i dużo pracy. Dopiero po dziesięciu latach codziennej degustacji kolejny młody Fillioux staje się zawodowcem, przejmując pałeczkę w sztafecie pokoleń.

Do tworzenia historii Hennessy dorzuciła też swoją cegiełkę pewna koronowana głowa. 7 października 1817 roku król Anglii Jerzy IV złożył zamówienie na wyśmienitą, starą, o jasnej barwie „eau-de-vie z Cognac” czyli po angielsku „a very superior old pale cognac eau-de-vie”, w skrócie V.S.O.P. W ten sposób swawolny monarcha stał się ojcem chrzestnym gatunku charakteryzującego się delikatnością i subtelnością koloru oraz smaku, co zawdzięcza długoletniemu starzeniu się w beczkach. Aromat V.S.O.P. jest finezyjny, pachnący lasem i korzeniami z lekką nutą goździka i cynamonu. Natomiast smak cechuje się odrobiną smaku miodu i lukrecji.

Oznakowanie etykietki na butelce: X.O. świadczy o tym, że trzymamy w ręku nie lada gratkę: kompozycja kilkuset destylatów, które leżakowały od 10 do 70 lat, a na dodatek stworzono je wyłącznie z myślą o... rodzinie i przyjaciołach państwa Hennessy. Ten właśnie trunek w ten sposób oznaczony sprawił, że marka Hennessy podbiła świat. Jej aromat jest mocny, wyczuwa się w nim nuty korzeni dębu, dojrzałych owoców i... starej skóry. Słynna jest także ozdobiona pędami wina butelka zaprojektowana przez Richarda Hennessy w 1947 roku. Obok nich znany jest też „rajski” Hennessy z pierwszej połowy XIX wieku. W jego smaku dominuje lekki aromat orzechów laskowych.

Jak odczytywać etykietki koniakowe?

Żaden koniak nie może być sprzedawany przed osiągnięciem przynajmniej wieku 2,5 lat licząc od 1 października roku zbiorów. Minimalny wiek najmłodszego destylatu w mieszance określa miano przedstawionych poniżej przepisów:

* V.S. lub Three Stars (***) - jeśli najmłodszy z destylatów ma mniej niż 4,5 roku;

* V.S.O.P. ( wyborowy, bardzo stary, o jasnej barwie), V.O. (bardzo stary), Reserve - wiek najmłodszego z destylatów mieści się między 4,5 a 6,5 lat;

* Napoleon, X.O, Extra, Hors d'Age - jeśli najmłodszy z destylatów ma więcej niż 6,5 lat.

Nazwa „Fine Champagne” zastrzeżona jest dla koniaków, które powstały ze zmieszania destylatów pochodzących wyłącznie z Grande Champagne (minimum 50%) i Petite Champagne.

Jak rozkoszować się koniakiem? „Ukołysać szkło w dłoni, zakręcić trunkiem, podnieść kielich ku nozdrzom i napełnić się wyzwolonym aromatem a potem... wypić i omawiać jego zalety” (Talleyrand).

Na idealne warunki degustacji ma wpływ wiele czynników:

* Koniak należy degustować w temperaturze pomiędzy 18°C a 21°C.

* Najlepszym czasem dla degustacji koniaku jest okres pomiędzy godziną 11 a 17.

* Biały obrus, na którym umieszcza się kieliszki daje najlepszy efekt w nocy, a dla degustacji prowadzonej w ciągu dnia zaleca się kolor zielony.

* Kieliszek z jak najcieńszego kryształu powinien być jasny, aby uwidocznić kolor koniaku, w kształcie tulipana o płatkach rozszerzających się na samej górze, znakomicie uwalnia aromat trunku.

* Kieliszek powinien być napełniony do 1/3 objętości (ok. 30 ml).

* Na początku podziwiamy barwy. Kieliszek trzymany u podstawy podnosi się na wysokość oczu i kontempluje się barwę, klarowność, naturalną lepkość i odcień bursztynu.

* Podnosimy stopniowo kieliszek coraz bliżej nosa. Następnie zaczynamy obracać kieliszek. Odczekujemy kilka chwil na wydzielenie mniej lotnych zapachów. Potem znów podnosimy kieliszek do nosa i czujemy pełen aromat.

* Bierzemy mały łyk koniaku pomiędzy wargi. Zanim ciecz całkowicie osiągnie wnętrze ust, wybucha pełen bukiet. Doświadczamy wrażenia pełni, ciężkości lub lekkości, miękkości lub twardości, aromatów, itp.

Cóż, może zabrzmi to obrazoburczo, jednakże obecnie koniak pija się z różnymi dodatkami. Przed obiadem można go wypić z lodem i wodą sodową, po obiedzie jako long drink. Wielu smakoszy pije koniak z tonikiem lub „Canada dry”. Dla przykładu podajemy przepis na „Hennessy Glace”: do 20 ml Hennessy V.S. dodajemy trzy kostki lodu, można dopełnić wodą sodową lub tonikiem do smaku.

A więc, a votre santé!

Barbara Jackowska


HENNESSY: CESARZ POŚRÓD KRÓLÓW