Zdaniem prof. Leszka Dziawgo kryzys w pewnym stopniu wpłynął również na Private Banking, bo tak dramatycznych wydarzeń na światowym rynku finansowym nie było od dziesięcioleci. Gigantyczne akcje pomocowe rządów oraz banków centralnych, zwłaszcza w USA i Europie Zachodniej, mocno obciążały budżety państw.
W Polsce kryzys był przeszedł w sposób znacznie mniej bolesny. Ogromna w tym zasługa właśnie banków, które w tym trudnym okresie otaczały szczególną opieką klientów najzamożniejszych, informując o sytuacji na rynkach, pomagając podejmować decyzje minimalizujące ryzyko. "Duże biznesy w Polsce uratowała przychylność banków, które były skłonne do rolowania zadłużeń swoich klientów. Banki wychodziły z założenia, że regularne spłaty kredytów wrócą wraz z powrotem koniunktury" – wyjaśnia na łamach magazynu "Forbes" Tom Kołaja, szef firmy restrukturyzacyjnej Kołaja & Partners. Ale klienci pomagali też sobie sami. W jaki sposób?
"Polscy przedsiębiorcy są bardziej elastyczni" - odpowiada profesor Marek Belka na łamach tygodnika "Polityka" - "i mniej wrażliwi na wahania koniunktury niż koncerny globalne. Dzięki temu kryzys pozwolił im wejść na jeszcze wyższe szczebelki globalnych eksporterów".
"Nie ma granic dla produktów. To co trzy, cztery lata temu było niedostępne, dziś jest wszędzie - opcje na waluty można kupić tak samo na Wall Street, jak i w Alejach Jerozolimskich" mówi Jarosław Augustyniak, Wiceprezes Getin Noble Bank.
W rankingu najpotężniejszych firm świata Polskę reprezentuje sześć przedsiębiorstw - najwięcej w historii notowań giełdowych. Do obecnych już w zeszłym roku – KGHM, PGNiG, PKO BP i PKN Orlen dołączyła Grupa Lotos i PGE. Najwyższą pozycję zajął PKO BP - 468 miejsce.
Na świecie kryzys nie ominął największych - w tym UBS, który pierwszy zysk (1,1 mld dolarów) po wielkim exodusie klientów odnotował dopiero pod koniec 2009 roku. Ale przyszłość tego finansowego giganta zaczyna rysować się w coraz jaśniejszych barwach. Pierwszy kwartał 2010 roku bank zamknął na wyraźnym plusie (2,4 mld dolarów zysku). Ten przykład świadczy, że również w Private Banking można mówić o powolnym zapominaniu o kryzysie. Dla klientów PB priorytetem stało się bezpieczeństwo i uzyskiwanie konkretnych korzyści finansowych. "Klienci mniej dzisiaj chodzą z głowami w chmurach, a bardziej patrzą pod nogi" – uważa prof. Dziawgo. Innymi słowy – "nie ma takiego złego, co by na dobre nie wyszło". Ale zdaniem niektórych (pesymistycznych?) obserwatorów prawdziwy kryzys dopiero się zbliża, a przynajmniej jego druga fala. Podczas gdy rynki martwią się dziś Grecją, jest to, niestety, tylko wierzchołek góry lodowej.
Fakty zaczynają chyba jednak powoli przemawiać na korzyść optymistów: jak Feniks z popiołów odradzają się majątki. "Udało się zasypać kryzysową dziurę. Światowe aktywa, podliczone na 115,5 biliona dolarów wzrosły w 2009 roku o 11,5 proc. odrabiając spadek roku poprzedniego" (Polityka, 19 czerwiec 2010). Najwięcej fortun przybyło na Dalekim Wschodzie – 22 proc, nieźle wypada USA – z 15% wzrostem, ale Europa pozostaje wciąż na pierwszym miejscu listy najzamożniejszych kontynentów gromadząc 1/3 światowego bogactwa (37,1 bilionów!). Rok 2009 przyniósł też rekordowy wzrost liczby tzw. prawdziwych milionerów (czyli posiadających minimum milion w dolarach). Najszybciej przybywa ich w Singapurze (35 proc. wzrost w ubiegłym roku), gdzie zresztą milionerem jest co dziesiąty obywatel!
Hasło znanego biznesowego programu telewizji CNN "Money Moves" ma głęboki sens – pieniądze rzeczywiście wędrują. Wraz z nasileniem presji Stanów Zjednoczonych i Europy na strefę off-shore'ową w Szwajcarii pieniądze uciekają z Europy do Singapuru i Dubaju. To tam powstają nowe oazy dyskrecji, wolności i niskich podatków. Tam powędrują miliardy dolarów. Być może zmienią się też techniczne aspekty Private Banking – zamiast spotkania z osobistym doradcą twarzą w twarz spotkamy się z nim przed ekranem komputera.
No cóż, zmiany następują prędzej niż sobie możemy to wyobrazić. Pamiętajmy, że jeszcze 50 lat temu w Rijadzie wielomilionowej dziś stolicy Arabii Saudyjskiej, mocarstwa naftowego, stały tylko gliniane domki a obok pasły się stada wielbłądów. Mottem całej tej historii jest dobrze znane powiedzenie: fajnie, że Fenicjanie wymyślili pieniądze. Szkoda tylko, że tak mało...
Spokojnie! Przecież od tego właśnie mamy Private Banking.
Opracowała: Barbara Jackowska
"O najbogatszych warto zabiegać, bo to grupa, której nie imają się kryzysy. W Polsce liczba potencjalnych klientów Private Bankingu szacowana jest na 100.000 osób. Co roku grupa ta rośnie o 10-15%" (GazetaPrawna.pl).
Oto ulubieńcy polskiego Private Banking, czyli 5 pierwszych nazwisk z listy 100 najbogatszych Polaków: Jan Kulczyk 8,9 mld zł, Zygmunt Solorz-Żak - 8,5 mld zł, Michał Sołowow - 5,5 mld zł, Leszek Czarnecki - 4,3 mld zł, Jerzy Starak i Anna Woźniakowska-Starak - 3,25 mld zł.
Zygmunt Solorz-Żak wciąż potężnie inwestuje: jego transakcja kupna giganta telefonii Plus za 18 mld zł zaimponowała chyba każdemu. "Czołówka listy najbogatszych przechodzi przez kryzys suchą nogą" - pisze Forbes i informuje, że William Carey zarabia i obraca miliardami złotych. Prezes i główny udziałowiec największego na świecie producenta wódki, spółki CEDC, notowanej na GPW i Nasdaq, w samym środku kryzysu sprzedał inwestorom akcje i obligacje za 3,8 mld zł.
Banki chętnie polują też na milionerów show-biznesu. Ranking Forbesa podaje, że jego lider Marek Kondrat (twarz ING Banku) za grę w reklamie może zażyczyć sobie 1 mln zł. Drugi to Robert Kubica, trzeci... Lech Wałęsa. Lista liczy stu show-VIPów ze stawką ponad ćwierć miliona złotych każdy.
Philip Niarchos, Grek. Branża stoczniowa; wartość posiadanej kolekcji – ponad 2 miliardy dolarów. Francois Pinault, Francuz (prywatnie mąż aktorki Salmy Hayek), jeden z właścicieli Domu Aukcyjnego Christie's; wartość ich kolekcji - 1,4 miliarda dolarów.
Eli Broad, Amerykanin, nieruchomości i ubezpieczenia; wartość kolekcji: 1 mld $.
U nas najlepsze kolekcje mają: Krzysztof Musiał z Kielc, były właściciel ABC Data, Wojtek Fibak pionier i wzór kolekcjonerstwa oraz jedna z najbogatszych Polek, poznanianka Grażyna Kulczyk znana ze szczególnej pasji do sztuki współczesnej. A gdzie kupić coś do kolekcji? Polecamy targi sztuki Art Basel, w Bazylei, Szwajcaria. Przy okazji można pogawędzić z Bradem Pittem, który każdego roku jest stałym klientem Targów. W Polsce Noble Bank, który ściśle współpracuje z Desą Unicum.
"POSIADANIE DUŻYCH PIENIĘDZY
JEST LEPSZE NIŻ NĘDZA.
Z POWODÓW CZYSTO
FINANSOWYCH" - WOODY ALLEN
"BYT OKREŚLA ŚWIADOMOŚĆ"
KAROL MARKS
"POSIADANIE DUŻYCH PIENIĘDZY
JEST LEPSZE NIŻ NĘDZA.
Z POWODÓW CZYSTO
FINANSOWYCH" - WOODY ALLEN
| O nas |
| New Times Forum |
| Nauka |
| Religia |
| Polityka |
| Historia |
| Filozofia |
| Cywilizacja |
| Ekonomia |
| Inne |
| Islam |
| Judaizm |
| Chrześcijaństwo |
| Wałęsa |
| Rok 1967 |
| Private Banking 2012 |
| Byt |
| Biologia |
| Psychologia |
| Społeczeństwo |
| Kultura |
| Styl |
| Seks |
| Wychowanie |
| Patologie |
| Inne |
| Mitchell |
| Michał Anioł |
| Malczewski |
| Hennessy |
| Cytaty |
| Infografiki |
| Rankingi |
| Biografie |
| Czy wiesz że |
| Einstein |
| Quizy |
| Ankiety |
| Satyra |