Drony - czy to już o krok za daleko?

Nazywają je „robotami zabójcami”. Na polu bitwy byłyby w stanie działać bez najmniejszego udziału człowieka. Organizacja Human Rights Watch wydała właśnie oświadczenie, w którym apeluje do rządów o zaprzestanie pracy nad projektami - i coraz częściej prototypami - robotów, które w walce samodzielnie wybierałyby sobie cel do zlikwidowania.
HRW wydało 50-stronicowy raport, „Losing Humanity: The Case Against Killer Robots”, w którym wyszczególnia swoje wątpliwości względem w pełni autonomicznej od woli człowieka broni nowego rodzaju. Broń ta pozbawiona ludzkich cech nie mogłaby odpowiadać bowiem za rezultat swoich działań, a pociąganie do odpowiedzialności jej twórców wiązałoby się z komplikacjami natury prawnej.
- Dawać maszynom prawo do decydowania o tym, kto żyje i kto ginie na polu bitwy może być technologicznym krokiem za daleko - przyznał Steve Goose z Human Rights Watch. - Ludzki nadzór nad poczynaniami robotów jest kluczowe dla zmniejszenia zagrożenia dla życia cywilów - dodał.
„Należy całkowicie zakazać prac nad tymi maszynami”
„Losing Humanity” jest pierwszą publikacją poświęconą w pełni samodzielnych maszyn mających potencjał wyrządzenia ludziom krzywdy. Artykuł - nad którym poza HRW pracowali członkowie Harvard Law School International Human Rights Clinic - jest wynikiem pogłębionych badań w zakresie prawa, technologii i etyki.
Autorzy publikacji wzywają do absolutnego zakazania produkcji i wszelkich prac nad w pełni niezależną bronią. Takie roboty jeszcze nie zostały wynalezione, ale w wielu krajach - głównie w USA, Chinach, Niemczech, Izraelu, Południowej Korei czy Rosji - badania nad nimi prowadzone są od dłuższego czasu i gdzieniegdzie istnieją już prototypy. Według części ekspertów takie maszyny będą mogły wkroczyć na pola bitew za 20-30 lat, według innych - dużo, dużo szybciej.

RQ7 - dron używany w Iraku.
- To jest kluczowa sprawa, aby zaprzestać prac nad tymi robotami, zanim trafią one do narodowych arsenałów. W momencie, kiedy kraje za dużo zainwestują w taką technologię, zbyt ciężko będzie je przekonać, aby z niej zrezygnowały - mówił Goose.




