Franklin Delano Roosevelt - rekordowy prezydent USA
Konferencja jałtańska (4-11 lutego 1945 r.) – drugie z najważniejszych spotkań „Wielkiej Trójki” przywódców koalicji antyhitlerowskiej podczas II wojny światowej: premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, prezydent USA Franklin D. Roosevelt i przywódca ZSRR Józef Stalin. Roosevelt zmarł 2 miesiące później (12 kwietnia).
Uśmiech, a także ciekawa mimika powodowały, że Roosevelt był jednym z najczęściej fotografowanych prezydentów amerykańskich. Fotografowano go jednak w taki sposób, by nie pokazywać społeczeństwu jego ułomności. Autorzy zdjęć uważali to za sprawę etyki i honoru. Istnieje zaledwie kilka publikowanych zdjęć ukazujących prezydenta w protezach. Ogromna większość zdjęć pokazywała Roosevelta siedzącego za biurkiem, stojącego za mikrofonami radia. W filmach pokazywano go zwykle jadącego w samochodzie. Nie istnieje film z idącym Rooseveltem. Prezydent poruszał się z wielkim trudem, również z wielkim trudem wchodził po schodach. Tam, gdzie pojawiał się publicznie, zwykle przygotowywano specjalną ruchomą platformę. W platformę taką wyposażono również jego osobisty pociąg. Kiedy pewnego razu fotograf zrobił zdjęcie prezydenta na platformie, skonfiskowano mu film.
Roosevelt miał sparaliżowane jedynie nogi. Powyżej pasa miał silnie rozwinięte mięśnie, ramiona, przeguby dłoni, ręce. Mięśnie nóg ćwiczył, często pływając. Masaże i protezy umożliwiały mu częściowe poruszanie się. Kiedy chciał wstać lub wyprostować nogi, znajdujące się w ciężkich stalowych protezach, blokował śrubami zgięcia i podciągając się rękami, stawał na nogi. Kiedy był sam, miał dwie laski. Kiedy mógł się oprzeć na kimś, potrzebował tylko jednej laski.
Pewnego razu w Georgii w czasie kampanii wyborczej Roosevelt, przemawiając na wiecu, zapomniał się i na chwilę odsunął się od trybuny, o którą zawsze się opierał. Stracił wówczas równowagę i, ku przerażeniu obecnych, przewrócił się. Najbliżej stojący podnieśli go, oparli o mównicę. FDR kontynuował przemówienie, jakby nic się nie stało. Uczestnicy wiecu wiwatowali na cześć dzielnego prezydenta. Roosevelt nie lubił, kiedy w jego obecności wspominano o inwalidztwie. Sam też bardzo rzadko robił jakieś aluzje na ten temat.
Historycy amerykańscy uważają Roosevelta za tzw. silnego prezydenta. Jego zwolennicy uwielbiali go. Przeciwnicy nienawidzili i bali się go. Choć pochodził z bogatej rodziny należącej do arystokracji amerykańskiej, miał zrozumienie dla losów i doli warstw nieuprzywilejowanych. Potrafił doskonale wykorzystać problemy i nastroje społeczne dla skonsolidowania swej władzy i przeforsowania własnych poglądów. Swych przeciwników politycznych zawsze straszył, że odwoła się do opinii społeczeństwa.
Roosevelt przewodził Stanom Zjednoczonym w bardzo trudnych i krytycznych momentach historii, w okresie największego kryzysu gospodarczego i w okresie największego kryzysu międzynarodowego, jakim była II wojna światowa. W wypadku obu kryzysów nie zabrakło mu odwagi w podejmowaniu śmiałych decyzji, które wyprowadziły Stany Zjednoczone z kryzysu gospodarczego, a świat - z II wojny światowej.
Specjalnie dla NewTimes
prof. Longin Pastusiak
Marszałek Senatu (2001-05)










