Henry Ford. Pionier społeczeństwa konsumpcyjnego
Pod prąd zasadom i teoriom
Przez następne miesiące fabrykant i jego współpracownicy starali się doskonalić wynalezioną przez siebie taśmę montażową. „Rzadko mija tydzień bez jakiegoś ulepszenia, dokonanego w maszynie lub w pracy” – wspominał Ford, który nieustannie dbał, aby podwładnym chciało się dokonywać przełomowych innowacji. Kiedy jakiś pomysł go zachwycił, odciągał na bok wynalazcę i wręczał mu do ręki plik banknotów ze słowami: „Bierz, chłopcze, i zapomnij, że ci coś dałem”.
Podwozia umieszczono na specjalnych transporterach, które przesuwały się w jednostajnym tempie, ale wielkim problemem okazało się dopasowanie ich wysokości (robotnicy byli przecież różnego wzrostu) oraz prędkości przesuwania. „W końcu ustaliliśmy 44 cale na minutę. Ważne jest, by człowieka nie ponaglać w pracy; musi on mieć każdą potrzebną sekundę, ale ani jednej zbędnej” – wspominał Ford. Do jadącej płyty robotnicy jednostajnymi ruchami przytwierdzali kolejne części, aż w końcu, po dokładnie 45 czynnościach, samochód wyjeżdżał samodzielnie przez bramę zakładu. Pod koniec roku montaż jednego modelu T trwał nie 12 godzin, lecz 93 minuty.
Wytwarzanie podzespołów, z których składano samochody, przekazano podwykonawcom, także wprowadzającym u siebie taśmy montażowe. Zalety tej metody wkrótce dostrzegli inni producenci, ponieważ pozwalała ona składać dowolne urządzenie wielokrotnie szybciej i taniej, niż było to możliwe wcześniej. Świat wchodził w epokę produkcji masowej. Jej ubocznym skutkiem było coś, co zyskało nazwę „smutku taśmy montażowej”. W zakładach Forda, nie mogąc znieść rygoru produkcji i monotonii, co miesiąc rzucało pracę ok. 40% załogi. Pod bramami zaś pojawili się działacze federacji IWW (Industrial Workers of the World, Przemysłowi Robotnicy Świata), aby werbować ochotników do założenia w fabryce komórki związkowej. W odpowiedzi Ford zabronił pracownikom opuszczania terenów zakładu na czas przerwy obiadowej. Taka sytuacja nie mogła jednak trwać wiecznie, stale bowiem musiano rekrutować nowe, niedouczone osoby. Wówczas Ford, zgodnie ze swoim zwyczajem, postanowił zagrać va banque, zupełnie ignorując ekonomiczną teorię, że tania siła robocza gwarantuje większe zyski.
„Ford Motor Company, największe na świecie i najwspanialej rozwijające się zakłady przemysłu samochodowego, od dnia 12 stycznia br. [1914 r. - red.] daje początek największej rewolucji, jaką zna świat przemysłowy, w dziedzinie wynagradzania robotników”
– tymi słowami zaczynało się oświadczenie dla prasy, podpisane przez Henry’ego Forda i jego wspólnika Jamesa J. Couzensa. Informowało ono, że dniówka robotników, którzy ukończyli 22 lata, zostanie podniesiona z niewiele ponad 2 do minimum 5 dolarów. Co więcej, czas prasy skracano z 12 do zaledwie 8 godzin. Wszystkim pracownikom spółki gwarantowano też udziały w jej zyskach. Alfred Liebfeld w książce „Henry Ford. Legenda i rzeczywistość” opisuje, że gdy w gazetach 4 stycznia 1914 r. wydrukowano oświadczenie, robotników Highland Park ogarnęła euforia. Oto fragment jednego z opisów prasowych cytowanych w książce Liebfelda:
„Przez fabrykę przetoczyła się fala radości, fala, która sprawiła, że ponad łoskotem maszyn unosił się śpiew ludzi szczęśliwych, fala, która sprawiła, że ludzie poruszali się lekkim, tanecznym krokiem, a na ich twarzach pod maskami smaru i kurzu wykwitał uśmiech”.
Reakcja środowisk biznesowych była diametralnie odmienna. Forda natychmiast oskarżono o ekonomiczną szarlatanerię i brak odpowiedzialności, ponieważ spodziewano się, że podwyżka w Park wywoła wybuch żądań płacowych i strajków w całej Ameryce. „Wall Street Journal” nazwał pięciodolarową dniówkę „przestępstwem ekonomicznym”, z kolei „New York Times” prognozował, że całe przedsięwzięcie to utopia „skazana z góry na niepowodzenie”. Prasa ekonomiczna wyliczała, że tak ogromna podwyżka będzie kosztowała 10 mln ówczesnych dolarów i zrujnuje firmę. Sam bohater całej afery jak zwykle miał odmienne zdanie.
„Żaden producent przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że kupowanie najtańszych materiałów, surowców i półproduktów zapewni mu wyrób produktu najlepszego gatunku. Dlaczego więc słyszymy tyle o (…) korzyściach, jakie spłyną na kraj dzięki obniżeniu płacy robotniczej? Przecież to równałoby się tylko umniejszeniu siły nabywczej i ograniczeniu rynku wewnętrznego” – pisał Ford. „Nie ma ważniejszej sprawy niż płaca robotnicza, bo większość ludzi w kraju żyje z robocizny. Stopa, na której żyją, wysokość płacy stanowi o pomyślności kraju” – dodawał.
Władca robotników
Po ogłoszeniu przez Henry’ego Forda podwyżki do Highland Park ruszyła fala emigrantów ze wszystkich zakątków USA. 10 stycznia 1914 r. pod bramami zakładu koczowało już 15 000 przybyszów, zupełnie nie przyjmując do wiadomości informacji o braku nowych etatów. W końcu wybuchły zamieszki i policja użyła motopomp strażackich, by rozproszyć tłum. „Przemoczono do suchej nitki około 3 tysiące osób. W temperaturze bliskiej lub poniżej zera, w ostrych podmuchach północno-zachodniego wiatru nieszczęśni ludzie szukali na oślep miejsca, gdzie mogli się ogrzać” – relacjonował dziennik „Detroit Journal”. Policja na specjalnej konferencji prasowej całą winą obarczyła kierownictwo Ford Motor Company. Jednak nic już nie mogło powstrzymać Henry’ego Forda na drodze do wielkiego triumfu. W ciągu roku rozbudował firmę, sukcesywnie zwiększając produkcję i zatrudniając rzesze nowych osób. Ale i tak pod bramami nieustannie koczowali kolejni chętni. To powodowało, że robotnicy bali się utraty etatu i pracowali coraz wydajniej. Wysokie pensje sprawiały też, że pozyskano z rynku najlepszych pracowników, którzy wytrzymywali „smutek taśmy montażowej”.
Tymczasem dla Henry’ego Forda to wciąż było zbyt mało. Skoro potrafił stworzyć doskonałą fabrykę, to czemu nie zadbać o doskonały świat, przy okazji zwiększając dodatkowo wydajność pracowników. Do problemu podszedł w sposób naukowy i utworzył w firmie Sociology Department, który zajął się inwigilowaniem życia prywatnego robotników. Agenci Forda regularnie odwiedzali prywatne mieszkania, żeby sprawdzić, czy zatrudnieni w fabryce prowadzą zdrowy, higieniczny i moralny tryb życia. Miało to swoje dobre strony, ponieważ emigrantów z Europy Wschodniej (stanowili 10% załogi) uczono m.in. jak prowadzić wydatki, aby nie popadać w długi, jak radzić sobie w urzędach, jak przestrzegać zasad higieny. Ale 150 inspektorów z Sociology Department dostawało coraz większą władzę, ponieważ Ford sukcesywnie zwiększał liczbę zakazów. Zabronił emigrantom wysyłać pieniądze rodzinom w Europie, aby nie osłabiano w ten sposób popytu w Ameryce. Wszystkim zakazywał nadużywania alkoholu, awantur małżeńskich, separacji i rozwodów. „W naszym pierwszym planie wymagania moralne nie były małostkowe, choć być może stosowano je czasem w sposób małostkowy” – tłumaczył się przedsiębiorca w swojej autobiografii. W trosce o etat i zarobki pracownicy poddawali się totalitarnemu nadzorowi, ponieważ każde uchybienie karano obniżką pensji o połowę.
Po zakończeniu I wojny światowej Ford Motor Company był już największym koncernem świata, dającym pracę 75 tysiącom ludzi. Z linii montażowych co minutę zjeżdżał jeden egzemplarz Forda T, kosztujący zaledwie 360 dolarów (wytwarzano ich milion sztuk rocznie). Pod osłoną murów fabryki stary Henry Ford coraz mocniej dokręcał śrubę swoim już nie tyle podwładnym, ile poddanym. Połowę pensji tracili nie tylko rozwodnicy, lecz także osoby przyłapane na zdradzie małżeńskiej, kawalerowie, bo nie założyli rodzin, podobnie jak stare panny oraz wszelkiej maści wichrzyciele. Ludzie przeważnie godzili się na takie ograniczenie wolności, bo za bramami zawsze czekał tłum chętnych, aby zająć ich miejsce. Coraz skuteczniej działający pracownicy Sociology Department założyli teczki osobowe każdemu robotnikowi, gromadząc w nich informacje, nie tylko uzyskane podczas wizytacji, lecz także od płatnych donosicieli. Nie musiano się też obawiać reakcji władz, odkąd współudziałowiec w koncernie James Couzens został burmistrzem Detroit.
U góry: artykuły z New York Times. Poniżej: okładki magazynu Time - Adolf Hitler, Człowiek Roku 1938, Henry Ford (z 14 stycznia 1935 r.), Krzyż Wielki Orderu Orła Niemieckiego oraz Hitler, Goering i Henry Ford, kadr z filmu „Bonjour Monsieur Ford” (YouTube).
Niegdyś młody rewolucjonista Henry Ford, pragnący udoskonalać przemysł i ludzkość, przemienił się w tyrana. Tym bardziej niebezpiecznego, że będąc drugim najbogatszym człowiekiem na świecie (po Johnie D. Rockefellerze), dysponował osobistym majątkiem, który dziś byłby wart około 188 mld dolarów. Wśród nowych inwestycji bogacza znalazła się zakupiona w 1919 r. gazeta „The Dearborn Independent”, na której łamach regularnie ostrzegał przed tym, jak wielkie zagrożenie w każdej dziedzinie życia społecznego stanowią Żydzi („Międzynarodowy Żyd, najważniejszy problem świata” - „The International Jew, the World’s Foremost Problem”). Gdy artykuły te, przetłumaczone na język niemiecki, wpadły w ręce Hitlera, zachwycony przywódca NSDAP zamieścił wiele ich fragmentów w „Mein Kampf”, a potem nawiązał kontakty z multimilionerem. Ich przyjaźń szybko rozkwitła. Ford dyskretnie przekazywał dotacje NSDAP, w rewanżu Führer, zdobywszy władzę, uznał go za jednego ze swoich największych nauczycieli i odznaczył Amerykanina jako pierwszego obcokrajowca Wielkim Krzyżem Orderu Orła Niemieckiego.
Wkrótce świat się przekonał, że cywilizacja masowej produkcji i konsumpcji bardzo szybko i łatwo potrafiła się przekształcić w cywilizację powszechnego zniewolenia i masowych mordów. A co najdziwniejsze, w awangardzie każdej z tych rewolucji kroczył, ponoć z natury bardzo nieśmiały, Henry Ford.
Andrzej Krajewski
Pojazdy samochodowe - najwięksi producenci na Świecie 1960-2013
Rok > | 1960 | 1980 | 2000 | 2013 |
|
|---|---|---|---|---|---|
| ŚWIAT | 16.488.340 | 38.564.516 | 58.374.162 | 87.663.968 | |
| 1 | Chiny | 22.574 | 222.288 | 2.069.069 | 22.116.825 |
| 2 | USA | 7.905.119 | 8.009.841 | 12.799.857 | 11.045.902 |
| 3 | Japonia | 481.551 | 11.042.884 | 10.140.796 | 9.630.070 |
| 4 | Niemcy | 2.056.149 | 3.878.553 | 5.526.615 | 5.718.222 |
| 5 | Korea Płd. | 123.135 | 3.114.998 | 4.521.429 | |
| 6 | Indie | 51.136 | 113.917 | 801.360 | 3.880.938 |
| 7 | Brazylia | 133.041 | 1.165.174 | 1.681.517 | 3.740.418 |
| 8 | Meksyk | 49.807 | 490.006 | 1.935.527 | 3.052.395 |
| 9 | Tajlandia | 73.347 | 325.888 | 2.532.577 | |
| 10 | Kanada | 397.739 | 1.369.607 | 2.961.636 | 2.379.806 |
| 11 | Rosja | 490.200 | 1.884.000 | 1.202.589 | 2.175.311 |
| 12 | Hiszpania | 58.209 | 1.181.659 | 3.032.874 | 2.163.338 |
| 13 | Francja | 1.369.210 | 3.378.433 | 3.348.361 | 1.740.000 |
| 14 | Wlk .Brytania | 1.810.700 | 1.312.914 | 1.813.894 | 1.597.433 |
| 15 | Indonezja | 103.000 | 379.300 | 1.208.211 | |
| 16 | Czechy | 75.000 | 233.112 | 455.492 | 1.132.931 |
| 17 | Turcja | 50.881 | 430.947 | 1.125.534 | |
| 18 | Słowacja | 181.783 | 975.000 | ||
| 19 | Argentyna | 89.000 | 281.793 | 339.632 | 791.007 |
| 20 | Iran | 161.000 | 141.546 | 743.680 | |
| 21 | Włochy | 644.633 | 1.610.287 | 1.738.315 | 658.207 |
| 22 | Malezja | 104.227 | 282.830 | 596.170 | |
| 23 | Polska | 37.000 | 417.834 | 504.972 | 583.258 |
| 24 | RPA | 404.766 | 345.297 | 545.913 | |
| 25 | Belgia | 1.000 | 923.426 | 1.033.294 | 480.164 |
| 26 | Rumunia | 12.000 | 124.000 | 78.165 | 410.997 |
| 27 | Tajwan | 361.800 | 338.720 | ||
| 28 | Uzbekistan | 32.273 | 246.641 | ||
| 29 | Węgry | 3.000 | 137.398 | 222.400 | |
| 30 | Australia | 204.000 | 361.000 | 347.122 | 215.926 |
Źródło danych tabeli: Wikipedia
Żródło: Forsal.pl










