John Rockefeller - najbogatszy człowiek w historii
Sojusz z kolejarzami
Ale Rockefeller wiedział, że prawdziwe złoto jest na torach. W 1830 r. w USA linie kolejowe liczyły 45 km, w 1840 r. - 4,6 tys. km, w 1860 r. - 43 tys. km. I to towarzystwa kolejowe dyktowały warunki - nafciarze z północno-zachodniej Pensylwanii (innych złóż jeszcze nie znano) byli słabi, bo działali w rozproszeniu. W dodatku ceny ropy wahały się od kilkudziesięciu centów do kilku dolarów za baryłkę, a co parę lat wybuchał kryzys nadprodukcji.
Żywiołowość rynku ropy niepokoiła właścicieli kolei. - A jak boom się skończy? Jak zostaniemy z bezużytecznymi cysternami i urządzeniami przeładunkowymi?
Te same wątpliwości dręczyły prezesa Standard Oil, dla którego miasteczka naftowe w Pensylwanii były jak Sodoma i Gomora. Rockefeller razem z właścicielami linii kolejowych postanowił zrobić z tym porządek.
Na pierwszy rzut oka Cleveland nie był dobrym miejscem dla rafinerii. Pittsburgh leży bliżej pól naftowych, Nowy Jork, Filadelfia czy Baltimore bliżej rynków zbytu - uprzemysłowionych wschodnich stanów i świata. Ale w Cleveland krzyżowały się linie kolejowe: Pennsylvania Railroad, Lake Shore Railroad, New York Central Railroad, Erie Railroad. Jedne prowadziły do pól naftowych, inne do portów Wschodniego Wybrzeża. Wystarczyło się porozumieć.
W listopadzie 1871 r. największe spółki kolejowe założyły wspólnie ze Standard Oil oraz rafineriami z Pittsburgha i Filadelfii towarzystwo o nazwie South Improvement Company (Towarzystwo Poprawy Południa).
Wspólnicy zawarli korzystne umowy dotyczące taryf kolejowych, a rafinerie, które w tym przedsięwzięciu nie uczestniczyły, z dnia na dzień stały się niekonkurencyjne - po prostu musiały płacić dwa, a nawet trzy razy więcej za przewóz.
Gazety i sądy stanęły jednak po stronie nafciarzy i wkrótce South Improvement Company zostało zmuszone do rozwiązania się. „Anakonda” została unicestwiona - triumfowała gazeta „Oil City Derrick”. Ale „anakonda” właśnie wypełzała i hałas wokół sprawy SIC niewiele szkody jej uczynił.
Pułkownik Payne się zgadza
Lata 70. były okresem marnej koniunktury w USA, kryzys objął też przemysł naftowy, ale John D. potrafił wykorzystać złe czasy. W grudniu 1871 r. spotkał się z dobrym znajomym, pułkownikiem Oliverem Paynem, współwłaścicielem drugiej co do wielkości rafinerii w Cleveland. - Może połączylibyśmy siły? - zagadnął.
Za 400 tys. dol. Payne zgodził się sprzedać rafinerię, a Rockefeller zapłacił mu akcjami Standard Oil. Było to pierwsze przejęcie firmy naftowej przez Standard Oil. W ciągu następnych trzech miesięcy spółka wchłonęła 22 z 25 rafinerii w Cleveland. Rockefeller najchętniej płacił akcjami Standard Oil. Ci, którzy zdecydowali się na taką transakcję, wcześniej czy później stawali się bogaci, bo akcje firmy cały czas szły ostro w górę.
Wymiatanie konkurencji
Teraz pozostało już tylko przejąć lub zlikwidować konkurencję w Nowym Jorku, Pittsburghu, Filadelfii i Baltimore. Nie było to łatwe, bo prawo zabraniało osobom prawnym (spółkom takim jak Standard Oil) posiadania nieruchomości poza terytorium stanu, w którym były zarejestrowane.
Rockefeller i jego prawnicy powołali więc instytucję kontrolującą spółki naftowe działające w różnych stanach i ominęli w ten sposób przepisy. W 1879 r. powstał trust, czyli fundusz powierniczy, któremu przekazali akcje spółek i który mógł działać w całym USA - tego przepisy nie zabraniały. A jednocześnie stał się rzeczywistym właścicielem spółek.
Powiernikami zostali trzej niskiej rangi urzędnicy Standard Oil. Trust nie miał statutu, a reguły w nim obowiązujące nigdy nie zostały spisane, przez co sądy miały trudności z udowodnieniem, że Standard Oil łamie prawo.
Do końca lat 70. Standard Oil przejął większość amerykańskich rafinerii - w sumie 37 spółek naftowych. Konkurencja została wymieciona - jeśli w 1880 r. USA przetwarzały rocznie 36 mln baryłek ropy, to aż 33 mln przypadały na Standard Oil! Firma przejęła też kontrolę nad częścią linii kolejowych i ropociągów.
Rockefeller miał szczęście - wynalezienie żarówki w 1879 r. przez Thomasa Alvę Edisona, która szybko zaczęła wypierać lampy naftowe, mogło oznaczać koniec imperium Standard Oil. Jednak ostatnia dekada wieku XIX zapoczątkowała erę motoryzacji - w 1898 r. w USA zarejestrowanych było 800 samochodów, a w 1911 r. już 618 tys. W 1903 r. zaczęła się przygoda ludzkości z lotnictwem.
Popyt na produkty ropy rósł nieprzerwanie.
Sędzia White rozbija trust
Rockefeller przywykł do procesów, jakie wytaczali mu konkurenci, władze stanowe i federalne, więc niezbyt się przejął uchwalonym w 1890 r. prawem antytrustowym autorstwa senatora Williama Tecumseha Shermana, który chciał pognębić Standard Oil. Bardziej dokuczliwe były ataki prasy potęgujące nienawiść do magnata.
W 1902 r. Ida Tarbell rozpoczęła w miesięczniku „McClure’s Magazine” druk artykułów o truście. Była córką nafciarza z Titusville, którego działalność Rockefellera pozbawiła majątku. Drukowane przez kilka lat rewelacje Tarbell odsłaniały kulisy powstania i triumfu Standard Oil.
Zaczął od Uniwersytetu Chicagowskiego, na który przeznaczył kilkanaście milionów, i… odchorował to przedsięwzięcie. Pomysł poddał mu 30-letni teolog William Rainey Harper. Rockefeller z oporami zgodził się sfinansować utworzenie uniwersytetu, o ile wielebny Harper zgromadzi część funduszy. Ostatecznie uczelnia powstała niemal wyłącznie za pieniądze Rockefellera, co wprawiło go w przygnębienie, bo nie wierzył w przedsięwzięcia, które nie potrafią na siebie zarabiać.
Z kolei pastor Gates namówił go na założenie w 1901 r. Instytutu Badań Medycznych (Rockefeller Institute for Medical Research), pierwszej tego typu placówki na świecie, który w 1965 r. stał się Uniwersytetem Rockefellera. Do dziś Instytut, a następnie Uniwersytet, wydał 20 laureatów Nagrody Nobla. Prowadzono tam wiele pionierskich badań - najpierw w dziedzinie bakteriologii, później innych obszarów medycyny.
Ukoronowaniem działalności filantropijnej było utworzenie 29 czerwca 1909 r. Fundacji Rockefellera, której przekazał 73 tys. akcji Standard Oil of New Jersey, wartych wówczas 50 mln dol. Fundacja stała się największą tego typu instytucją na świecie. Sponsorowała edukację, badania medyczne i ochronę zdrowia w Ameryce. Dziś Fundacja Rockefellera wspiera programy pomocy dla Afryki, głodujących na całym świecie, rozwoju rolnictwa i umacniania demokracji. W ostatnich latach zaangażowała się w badania nad AIDS.
Prezesi fundacji to zwykle osoby bardzo wpływowe - w 1950 r. szefował jej John Foster Dulles, wkrótce sekretarz stanu. Później zastąpił go Dean Rusk, także przyszły sekretarz stanu.
Kupujcie akcje
W 1930 r. prezydent Herbert Hoover poprosił 91-letniego Rockefellera o pomoc w walce z największym w XX wieku kryzysem gospodarczym. Przedsiębiorca drżącym głosem odczytał takie oto oświadczenie:
Nadeszły dni, w których wielu straciło nadzieję. Przez 90 lat mojego życia depresje przychodziły i odchodziły, a koniunktura zawsze powracała. Wierząc, że podstawy amerykańskiej gospodarki są zdrowe, mój syn i ja od kilku dni skupujemy akcje trzymające się w cenie.
IMPERIUM PO LATACH
John D. zmarł w 1937 r., dożywając 98 lat. Dziś żyje ponad stu potomków wielkiego Johna D. Rockefellera. Są bogaci, choć nie mieszczą się w czołówce najbogatszych Amerykanów. A los korporacji powstałych po rozbiciu Standard Oil? Oto on:
► Standard Oil of New Jersey (SONJ) zmienił z czasem nazwę na Esso, a następnie na Exxon.
► Standard Oil of New York połączył się z korporacją Vacuum i zmienił nazwę na Mobil.
► W 1999 r. spółki te połączyły się, tworząc ExxonMobil, największą dziś na świecie korporację naftową.
► Standard Oil of California to dzisiejszy Chevron.
► Standard Oil of Indiana zmienił nazwę na Amoco (American Oil Co.), a w 1998 r. połączył się z British Petroleum (BP).
► Standard Oil of Kentucky przejął w 1961 r. Standard Oil of California i obecnie jest częścią Chevronu.
► Standard Oil of Ohio przejęło w 1987 r. BP.
Witold Gadomski
Źródło: Nafciarz wszech czasów











