2012-12-21
Autor: nTimes

Michał Anioł – Gigant rzeźby i malarstwa

Michelangelo-Birth-of-Adam

Fresk Narodziny Adama (Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej w Pałacu Watykańskim, ok. 1511 r.).

Michelangelo Buonarroti (Michał Anioł, Michelangelo di Lodovico Buonarroti Simoni, to autor m.in. fresków w Kaplicy Sykstyńskiej, rzeźb: Pieta, Dawid i kopuły bazyliki świętego Piotra. Tworzył w Bolonii, Florencji i przede wszystkim w Rzymie, gdzie papież nad twórczością artysty objął mecenat.

Kochał piękno. Kochał krajobraz Toskanii, widok wzgórz zbiegających do doliny Arno. Podziwiał w nim dzieło Stwórcy, pierwszego rzeźbiarza. Był świetnym malarzem, jego miłosne sonety po dziś dzień wzruszają czytelników. Kochał i był kochany przez jedną z najpiękniejszych kobiet swojej epoki. Ale prawdziwą jego miłością był kamień, a największą pasją, namiętnością, celem i sensem życia – rzeźba.

Być może wyssał tę miłość wraz z mlekiem mamki – był bowiem zupełnie małym dzieckiem, gdy zmarła jego matka. Oddano go wówczas, kilkuletniego zaledwie, pod opiekę kobiety ze znanej rodziny kamieniarzy od wieków trudniących się wydobywaniem marmuru w Toskanii. Nie miał jeszcze 10 lat, gdy rodzina Buonarottich przeniosła się do Florencji. Ojciec Michała Anioła, który był członek Cechu Bankierów, w rzeczywistości trudnił się lichwą, i to z bardzo zmiennym szczęściem. Nie mając pewności, czy jego potomkowie odziedziczą po nim fortunę wyposażył ich w długie imiona – w przekonaniu Toskańczyków bowiem posiadacz długiego imienia będzie równie długo żył i… będzie bogaty. Mały Michel Angelo nie przejmował się jednak przyszłością – jego drobna, niepozorna figurka przemykała ulicami chłonąc urok i piękno miasta. A było co podziwiać, czemu się przyglądać! Florencja, rodzinne miasto Michała Anioła, odkąd wydarła Wenecji handel ze Wschodem stała się najbogatszym miastem Italii. Na ulicach codziennie odbywało się coś na kształt nieustannego jarmarku czy festynu. Przybywały egzotyczne poselstwa, zjeżdżali intelektualiści z Berlina, Londynu, Paryża. To tu biło serce Europy.

Michel Angelo, jako trzynastolatek oddany do terminu w pracowni malarza, od samego początku ujawnił niezwykły talent. Ale on marzył o rzeźbie. Niespodziewanie zauważył go i docenił, ktoś, od kogo we stolicy Toskanii zależało wszystko – pan serc i umysłów Florentczyków – Lorenzo de Medici zwany Il Magnifico czyli Wielki. Lorenzo w pełni zasługiwał na swój przydomek. W otwartej loggii Pałacu Medyceuszów, na rogu Via Larga i Via de Gori odbywały się uroczystości rodzinne i przyjęcia. Każdy, kto miał ochotę, mógł podejść, by porozmawiać z wielkim Lorenzo, każdego częstowano kawałem ciasta i doskonałym białym winem greckim. I to w tym właśnie Pałacu, gdzie do obiadu zasiadało każdego dnia co najmniej sześćdziesiąt osób zamieszkał młody artysta. Miał tu okazję poznać członków słynnej Akademii Platońskiej, którzy stanowili intelektualną elitę elit ówczesnego świata; mógł przysłuchiwać się dyskusjom uczonych, którzy odrzucając religijne zabobony chrześcijaństwa, trzymające dotąd sztukę na uwięzi, pokazali mu nowe perspektywy, tematy, możliwości.

Michelangelo-Pieta

Pietà watykańska powstała w latach 1498-1500 (Bazylika Św. Piotra w Rzymie).

12
Komentarz: 1

SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Poznaj Chiny

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Komentarze (temp. OFF)

Teleskop Hubble'a