2013-01-04
Autor: nTimes

Teresa Torańska: wywiad z Wojciechem Jaruzelskim (część II)

24 września 2011 r. Lech Wałęsa odwiedził generała Wojciecha Jaruzelskiego przebywającego w szpitalu przy ul. Szaserów w Warszawie.

Wolnej Europy Pan słuchał?

Unikałem.

Najistotniejsze treści znałem z nasłuchów i tzw. biuletynów specjalnych.

„Kulturę” paryską Pan czytał?

Głównie streszczenia.

W latach 70. moje podejrzenia, że to Rosjanie, były już bardzo silne. Postanowiłem porozmawiać z marszałkiem Greczko. On był wtedy naczelnym dowódcą Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego. Szanowałem go i lubiłem. Myślę, że z wzajemnością. Często ze sobą rozmawialiśmy. Któregoś razu powiedziałem mu, właściwie podszedłem go taktycznie: my wiemy, wierzymy wam, że Katyń zrobili Niemcy, ale widzicie, nas atakują, ciągle podają w wątpliwość tę wersję, z Zachodu płyną jakieś informacje, argumenty, pomóżcie nam, żebyśmy mogli je obalić, dajcie nam jakieś konkrety. I on wtedy rzekł: pasmotrim, zobaczymy. A za jakiś czas odpowiedział, że to imperialistyczne kłamstwo, goebbelsowska propaganda, że była przecież komisja, ona doszła do konkretnych wniosków i nie mamy nic więcej do dodania. To oni - pomyślałem wtedy.

I co zrobił Pan z tą informacją?

Powtórzyłem Chosze, Urbanowiczowi i Siwickiemu. Może jeszcze komuś. I załatwiłem z radzieckimi towarzyszami, żeby nasz attaché wojskowy mógł każdego roku w dniu święta Wojska Polskiego składać tam wieniec.

Pod tablicą, że zamordowali ich Niemcy. Nie było to mieszanie ludziom w głowach?

Lepsze takie „mieszanie” niż udawanie, że grobów oficerów nie ma.

W kwietniu 1985 roku doszło do spotkania z Gorbaczowem i jasno postawiłem przed nim sprawę, że musimy tę zbrodnię do końca wyjaśnić, że ona ciąży. Dotyczyło to również innych „białych plam”. Rozmawiałem z nim we dwójkę. Oczywiście bez tłumaczy, pięć godzin. Choć plan

owana była godzina. Dla mnie po Breżniewie, po Czernience, żywych trupach, do których niewiele docierało, ta rozmowa z Gorbaczowem - otwartym, swobodnym, z poczuciem humoru - była nadzieją, że wreszcie stosunki między naszymi krajami ułożą się po partnersku. Tak - powiedział - musimy coś z tym zrobić.

Pasmotrim?

Nie, nie. Budiem iskat.

Czego?

Dowodów, wyjaśnień.

I zaczęła się droga przez mękę. Ciągłe przypominanie i naciski z naszej strony. Nie będę opisywał szczegółów. Najważniejszy jest finał. 13 kwietnia 1990 roku Gorbaczow oficjalnie ogłosił, że zbrodni dokonała strona radziecka. Wręczył mi listy zamordowanych oficerów. To był akt historycznej wagi. Przeżywałem wielkie wzruszenie.

Ja też. Na listach znalazłam wreszcie nazwisko mego wujka. Zginął w Starobielsku, nie w Katyniu. Jego zdjęcie mama ukrywała w pudełku z guzikami. Był porucznikiem, miał 26 lat. Dziękuję.

To koniec? Czekam na temat dyżurny, pytania o stan wojenny. Przecież tekst ukaże się 13 grudnia. A Jaruzelski bez stanu wojennego to jak Wigilia bez karpia.

Zostawiam go historykom.

Ale ja nie mogę. A więc krótko i trochę żartobliwie, chociaż w istocie poważnie. Bez stanu wojennego nasze spotkanie mogłoby odbyć się jedynie na seansie spirytystycznym. Brzmi to paradoksalnie, ale bez stanu wojennego niemożliwy byłby - przynajmniej w tym czasie i formie - Okrągły Stół. Wiele innych przełomowych wydarzeń nie mogłoby zaistnieć lub zaistnieć znacznie później, a w każdym razie kosztować znacznie więcej.

Nie zgadzam się z Panem.

Teresa Torańska. Wywiad opublikowany w Wyborcza.pl 2004.12.13

You need to install or upgrade Flash Player to view this content, install or upgrade by clicking here.

<< CZĘŚĆ I

O Autorze

nTimes

 > John Lennon, "Imagine": Imagine there’s no Countries... Imagine no Posession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... Mahatma Gandhi: Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. W końcu wygrywasz ▪ Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności ▪ Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? ▪ Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych ▪ Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza ▪ Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga ▪ Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić ▪ Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw ▪ Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć ▪ Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości ▪ Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa ▪ Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym ▪ Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła ▪ Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi ▪ Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia: Pory Roku

Pogoda

Warszawa
Deszcz
8°C
Ciśnienie: 1010 mb
Wilgotność: 87%
Wiatr: 11 km/h N
Prognoza na 2014-05-29
dzień
Pochmurnie i mrocznie
15°C
noc
Pochmurnie
8°C
 

Grafika Miesiąca