Leonardo da Vinci i jego Mona Liza - obraz wszech czasów
Powrót do Florencji - Mona Liza
Portret Mony Lizy powstaje dopiero wtedy, kiedy po dwudziestu latach dobrowolnego wygnania Leonardo wraca do rodzinnej Florencji. Bajecznie bogaty Francesco del Giocondo zamawia wtedy u niego portret swoje żony Madonny Lizy (w skrócie Mony Lizy). Kiedy da Vinci przystąpił do malowania, jego modelka miała dwadzieścia cztery lata, gdy skończył - około trzydziestu. W oczach ludzi ówczesnej epoki nie uchodziła ani za szczególnie piękną, ani za młodą - miała zbyt szeroką twarz, była za mocno zbudowana. Ale to właśnie ona, ta niezbyt urodziwa, niezbyt mądra florencka mieszczka zafascynowała Leonarda.
Monę Lizę traktował zupełnie inaczej niż wszystkich innych, których dotąd portretował. Jego pracownię samotnika, gdy mu pozowała, wypełniały dźwięki instrumentów pomysłu samego da Vinci.
W swoim słynnym dziele „Rozprawa o malarstwie” wspominał o niezwykłej wadze światła przy powstawaniu portretu - miało ono być przytłumione, „najlepiej pracować o zmierzchu” - pisał - „lub wtedy, gdy słońce przesącza się tylko przez chmury”. Stworzył w ten sposób wokół la Giocondy atmosferę pulsującą muzyką, barwą, światłem - tym wszystkim, co sam kochał.
Portret Mony Lizy od momentu powstania robił na wszystkich ogromne wrażenie. Młody Rafael natychmiast uległ jego czarowi i usiłował przenieść to, co go zachwyciło na własne płótna. Nigdy mu się to nie udało.
Podobnie jak nigdy nie udało się żadnemu ze współczesnych choćby zbliżyć do zrozumienia niesamowitego potencjału twórczego, ogromu zainteresowań, fenomenu genialnej umysłowości Leonarda da Vinci.
Jego niezwykły umysł we wszystkim co go otaczało znajdował rzeczy pasjonujące - wszystko umiał wykorzystać. Do jego pomysłów, wyprzedzających współczesną mu epokę niejednokrotnie nawet o pięćset lat należą maszyna parowa, maszyna latająca, pociski odrzutowe. Nie jednego, a kilkunastu żywotów nie wystarczyłoby by te wszystkie genialne, wyprzedzające swój czas idee, zrealizować.
Umierał tak jak żył - samotnie. Z dala od rodzinnego kraju, od uczniów. Tylko garstka wiernych sług towarzyszyła mu w ostatniej drodze.
Barbara Jackowska
Człowiek witruwiański – rysunek upowszechniony przez Leonarda da Vinci około roku 1490. Przedstawia figurę nagiego mężczyzny w dwóch nałożonych na siebie pozycjach, wpisaną w okrąg i kwadrat (łac. Homo Quadratus - człowiek kwadratowy).










