2015-05-18
Autor: nTimes

Sobór Watykański II: udana „pieriestrojka” Kościoła w 1965 roku?

Bazylika Św. Piotra w Watykanie przed zachodem Słońca. Widok od strony rzeki Tyber, o którym mowa poniżej.

SPISEK PRZYMIERZA REŃSKIEGO?

Ich argumenty za otwarciem okien Kościoła nie trafiały jednak do biskupów ze sceptycznej mniejszości, której bliżej było do Piusa XII. Jak można - pytali - nie dostrzegać opresji Kościoła w krajach rządzonych przez komunistów? Czy nie jest naiwną wiara w dialog z siłami sekularyzacji lub z religiami niechrześcijańskimi, a nawet z Kościołami protestanckimi i prawosławiem? Po co wstrząsać religijnymi nawykami mas katolików na różnych kontynentach?

Ta soborowa mniejszość odegrała rolę pożyteczną, choć często hamowała impet. Za jej lidera uchodził kardynał Alfredo Ottaviani, sekretarz Świętego Oficjum, czyli dzisiejszej Kongregacji Nauki Wiary. Dociskany przez dziennikarzy, czy czuje się największym soborowym konserwatystą, odpowiedział twardo: „Jestem karabinierem, który strzeże złotego depozytu. Czy sądzicie, że dobrze spełniłbym swoją powinność, dyskutując, zmniejszając czujność, przymykając oko?”.

Katolicka część Europy Północnej - tej samej, która stała się matecznikiem integracji politycznej i ekonomicznej - parła do zmian. Natomiast mniejszość, skupiająca głównie ojców z Europy Południowej i krajów latynoskich, a także część rzymskich kurialistów, ostrzegała przed ryzykiem, jakie niosła soborowa rewolucja. Odnowa odnową - upominali - ale okręt Kościoła nie może stracić steru, bo wtedy zacznie dryfować po wzburzonych wodach historii. Tym sterem powinno być papiestwo w tradycyjnej postaci: absolutnej władzy monarszej, której należy się posłuszeństwo nie tylko wiernych, lecz także polityków katolickich.

Krytycy Vaticanum II do dziś powtarzają, że został on przechwycony przez oszalałych modernizatorów z północy Europy i dlatego wyskoczył z szyn, co doprowadziło do katastrofy. Ksiądz Ralph Michael Wiltgen (podczas soboru szef służb prasowych) napisał zaskakującą książkę pod znamiennym tytułem „Ren wpada do Tybru. Historia Soboru Watykańskiego II”. Ren ma oznaczać najbardziej aktywną grupę teologów i ojców soborowych, dążącą do radykalnej odnowy, Tyber - siły zachowawcze, które w Watykanie i poza nim bezskutecznie usiłowały temu zapobiec.

Gdzie plasował się papież Jan? Czyżby był tylko ślepym narzędziem przymierza reńskiego? Wyznawcy teorii spiskowej mają i na to odpowiedź. Jan XXIII - głoszą - był w istocie antypapieżem. I tu zaskakująca ciekawostka: antypapież Jan XXIII już istniał w annałach Kościoła; był nim w latach 1410-1415 (w czasie wielkiej schizmy zachodniej) Baldassare Cossa. Gdy konklawe obrało na papieża Angelo Giuseppe Roncalliego i przyjął on imię Jana, powstało pewne zakłopotanie, czy zostanie on Janem XXIII czy XXIV. Nowy przywódca Kościoła przybrał ostatecznie imię Jana XXIII, oddalając wszelkie wątpliwości. Decyzja ta miała służyć potwierdzeniu nielegalności pontyfikatu antypapieża Jana XXIII z XV wieku. Jeszcze inną niespodzianką było to, że przed konklawe w dniach 25-28 października 1958 r. najczęściej wymienianym następcą Piusa XII był cieszący się ogromną popularnością wśród Rzymian 63-letni kardynał Agadżanian, Ormianin z radzieckim (!) paszportem (Armenia należała wówczas do ZSRR), urzędujący w Bejrucie i Watykanie. Następcą Piusa XII wybrano jednak ponoć nie kardynała Angelo Roncallego, lecz kardynała Giuseppe Siri, ale ten pod presją nie przyjął wyboru. Konklawe dało jakoby wiarę pogłoskom, że komunistyczny rząd Związku Radzieckiego zemści się za wybór Siriego masowymi prześladowaniami katolików u siebie i w krajach satelickich.

Miałoby z tego wynikać, że Jan XXIII był dla komunistów do przyjęcia, choć to on ekskomunikował Fidela Castro i doprowadził do uwolnienia z radzieckiego gułagu przywódcy ukraińskich unitów (kardynał Josyf Slipyj zmarł w Rzymie w 1984 r.). Na domiar złego sobór odrzucił petycję kilkuset uczestników, wzywającą do formalnego potępienia komunizmu, a biuro prasowe podało, że Jan XXIII był za jej odrzuceniem. Tak czy inaczej krytycy soboru wpisują Jana XXIII w sekwencję destrukcji: wybór Roncallego, zwołanie Vaticanum II, pucz Renu, paroksyzm odnowy prowadzący do zamętu, buntu i kryzysu wiary w Kościele.

Ta krytyka dzieła soboru (a przypomnijmy, że jednym z jego wybijających się uczestników był polski arcybiskup Karol Wojtyła) wyrasta zwykle z krytyki jeszcze bardziej fundamentalnej - z odrzucenia demokracji, idei praw człowieka, całej nowoczesności, jako czegoś nie do pogodzenia z prawdziwą cywilizacją chrześcijańską, christianitas. Wprawdzie istniała ona tylko w części Europy i to w średniowieczu, a więc marzenie o jej powrocie jest zawracaniem Tybru kijem, jednak konserwatywni krytycy soboru i współczesności zyskują i dziś wpływ na katolicką opinię, wyszukując słabe punkty masowej demokracji.

Krytyka Soboru następowała z dwóch punktów widzenia, które można umownie określić jako konserwatywny i modernistyczny. Wspólną cechą krytyki z obu stron jest to, że obarczają Sobór Watykański II odpowiedzialnością za niepowodzenia w misji ewangelizacji w postaci narastającego ateizmu i sekularyzacji społeczeństw, które jeszcze przed soborem były uważane za katolickie. Krytyka konserwatywna. Krytycy konserwatywni zarzucają Soborowi nieuzasadnione porzucenie wielu dotychczasowych koncepcji, które ich zdaniem sprawdzały się w życiu Kościoła do tej pory, a które składały się na całokształt jego pozycji w świecie. Dotyczy to wielu aspektów: stosunku do ekumenizmu i wolności religijnej, liturgii, pozycji i organizacji Kościołów partykularnych. W konstytucjach soborowych dopatruje się herezji modernizmu, jak również złamania wielu ustanowionych wcześniej zakazów. Przeprowadzone w latach następujących po soborze zmiany w liturgii określa się jako jej protestantyzację. Generalnie krytyka z tej strony sprowadza się do zarzutu, że zmiany dokonane przez Sobór nie były konieczne, ponieważ należało się trzymać zasad dotychczasowych, ewentualnie że zmiany szły zbyt daleko. Konserwatyści podkreślają także możliwość wpływu masonerii na postanowienia Soboru[6]. Jednym z ośrodków konserwatywnej krytyki jest Bractwo Świętego Piusa X oraz sedewakantyści. Krytyka modernistyczna. Krytycy modernistyczni zarzucali Soborowi rzecz dokładnie odwrotną: że zmiany w Kościele były niedostateczne i nie dotknęły istoty Kościoła jako instytucji. Podnoszono zwłaszcza, że Kościół pozostał instytucją niedemokratyczną, zbyt mało zależną od wiernych, i że za mało angażuje się w przemiany społeczne po stronie biednych i upośledzonych. (Wikipedia: Sobór Watykański II).

Tworzą oni szerszy front odmowy wraz z podobnie nastawionymi członkami innych Kościołów i religii, a nawet ludźmi niewierzącymi. Łączy ich przekonanie, że świat zachodni stacza się po równi pochyłej. Symbolem tego upadku obyczajów i wysokiej kultury jest dla konserwatystów ruch kontestacji, jaki przetoczył się przez kraje demokratyczne w latach 60. Jego ukoronowaniem był słynny festiwal muzyczny Woodstock w stanie Nowy Jork, w sierpniu 1969 r. Niektórzy katoliccy przeciwnicy soboru nazywają go właśnie kościelnym Woodstockiem. Wpisują w ten sposób soborowe reformy w szerszy prąd kulturowy, który oceniają zdecydowanie negatywnie.

Tej oceny Vaticanum II nie podziela większość katolików. Mogą się oni różnić w wielu sprawach szczegółowych, ale jednak nie mają wątpliwości, że sobór był niezbędnym krokiem we właściwym kierunku. Jeden z aktywnej grupy jego świeckich uczestników (tak zwany audytor, nie miał prawa głosu) filozof prof. Stefan Swieżawski w wywiadzie dla „Przeglądu Powszechnego” (1995 r.) wspominał sobór jako wydarzenie niezmiernie wielkie: „Stanowił on urzeczywistnienie najgłębszych marzeń, które żywiłem od lat wraz z gronem przyjaciół. W tych grupach młodzieżowych była bardzo wielka tęsknota za odnową Kościoła (…). Gdy przyszły zmiany, które wprowadził sobór, to zrealizowały coś o wiele większego niż marzyliśmy”. Sobór wprowadził języki narodowe do mszy świętej, uprościł liturgię i muzykę sakralną, a także wygląd świątyń, szat i naczyń, dzięki czemu wierni mogli bardziej świadomie uczestniczyć w obrzędach.

ZADOWOLENI I NIEZADOWOLENI

Plonem soboru było uchwalenie 16 dokumentów: 4 konstytucji, 9 dekretów i 3 deklaracji. Mówiąc językiem świeckim, tworzyły one coś w rodzaju kościelnej ustawy zasadniczej, określającej stanowisko Kościoła rzymskiego we wszystkich podstawowych sprawach: od liturgii, Objawienia Bożego i miejsca Kościoła w świecie współczesnym, przez zadania biskupów, kapłanów i świeckich, po ekumenizm, wolność religijną i stosunek do religii niechrześcijańskich.

Dokumenty II Soboru Watykańskiego
Konstytucje • O liturgii świętej • Dogmatyczna o Kościele • Dogmatyczna o Objawieniu Bożym • Duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym. (Ściągnij plik: Konstytucje )
Dekrety • O środkach społecznego przekazywania myśli • O Kościołach wschodnich • O ekumenizmie • O pasterskich zadaniach biskupów w Kościele • O przystosowanej odnowie życia Zakonnego • O formacji kapłańskiej • O apostolstwie świeckich • O działalności misyjnej Kościoła • O posłudze i życiu kapłanów.
Deklaracje • O wychowaniu chrześcijańskim • O stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich • O wolności religijnej.

Wśród tych wszystkich tekstów (w polskim wydaniu bitych 600 stron druku) być może najbardziej brzemienna w skutki okazała się konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium” (Światłość narodów). Tą światłością jest Chrystus; Kościół katolicki jest znakiem i narzędziem zjednoczenia z Bogiem, ale choć Kościół Chrystusowy jest, jak wyznają katolicy, „jeden, święty, katolicki i apostolski”, to liczne „pierwiastki uświęcenia i prawdy” znajdujemy także poza organizmem Kościoła rządzonego przez następców Piotra. Takie sformułowanie zachęcało do dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego.

Światową karierę zrobiła deklaracja „Nostra aetate” (W naszej epoce): sobór wzywa w niej katolików, aby „z roztropnością i miłością przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali owe dobra duchowe i moralne, a także wartości społeczno-kulturalne, które u tamtych się znajdują”. Ojcowie soborowi przypominają także o wielkim, wspólnym dziedzictwie chrześcijan i żydów, zalecają obustronne poznanie się i poszanowanie, podkreślają, że choć „Kościół jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych, ani jako przeklętych przez Boga (…). Poza tym Kościół, który potępia wszelkie prześladowania, przeciw jakimkolwiek ludziom zwrócone, opłakuje - nie z powodów politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej - akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciwko Żydom”.

Jednak ze ściśle kościelnego punktu widzenia najważniejszy spór soborowy dotyczył kolegialności w zarządzaniu Kościołem, czyli miejsca biskupów i roli diecezji. Konserwatyści uważali, że władza papieża jest najwyższa, bo pochodzi od Boga, liberałowie, że Kościołem powinno rządzić kolegium biskupów pod przewodem papieża. Przeważyło stanowisko pośrednie: najwyższą władzę w Kościele sprawuje papież w łączności z kolegium biskupów.

O Autorze

nTimes

 > John Lennon "Imagine": Imagine there’s no Countries... Imagine no Possession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... Mahatma Gandhi: Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. W końcu wygrywasz • Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności • Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? • Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych • Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza • Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga • Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić. Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw • Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć • Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości • Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa • Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym • Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła • Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi • Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



Artykuły w Kategoriach:

Ziemia: Pory Roku

Pogoda

Warszawa
Słonecznie
24°C
Ciśnienie: 1030 mb
Wilgotność: 40%
Wiatr: 11 km/h WNW
Prognoza 2015-08-29
dzień
Przeważnie słonecznie
24°C
noc
Częściowo pochmurno
13°C
 

Ziemia Nocą

Start. Zrobimy to razem!

Chcemy Ci dać portal, jakiego brakuje. Inteligentny, rzetelny, wszechstronny, profesjonalny. Aha, i - taki "drobiazg" - uczciwy. Tu znajdzie pracę wielu z Was, chcących pisać o Wiedzy, nie o celebrytach. Wpłać choćby 5 zł, wystarczy! Zobaczysz jak wielu z nas jest urzeczonych Nauką i Wiedzą. Odpłacimy Ci się z nawiązką - wiemy jak, mamy na to pomysł. Zdrowy Kapitalizm, a nie dzisiejszy Przekrętalizm.

Poznaj Chiny