2013-10-04
Autor: NTNWP

PRL: gorący rok 1956 - „Odwilż”, Poznań i powrót Gomułki

Przy trumnie Władysława Broniewskiego, od lewej: Władysław Gomułka, Józef Cyrankiewicz, Aleksander Zawadzki, Edward Ochab (1962 r.). Na pierwszym planie - Edward Ochab, I sekretarz KC PZPR III - X 1956 r.).

Wobec sprzeczności narastających w łonie PZPR i w kraju szczególną wagę przywiązywano do kolejnego plenarnego posiedzenia KC PZPR. Obrady otwarto 18 lipca. Trwały one do 28 lipca z przerwą w dniach 21, 22 i 25 lipca. Wysłuchano referatów wprowadzających E. Ochaba i J. Cyrankiewicza o sytuacji w kraju i przeprowadzono dyskusję. Brało w niej udział 95 osób, do protokołu złożono 6 wystąpień oraz 14 oświadczeń i wyjaśnień. W dyskusji ujawniły się różne prądy i tendencje polityczne i trudno jest jednoznacznie określić, kto reprezentował jaką frakcję. „Poznanie istoty podziałów w partii w 1956 roku i ich intencji - piszą Z. Rykowski i W. Władyka - jest dziś trudne właśnie dlatego, że tkwią głęboko we wcześniejszych uwikłaniach i późniejszych obrachunkach. Trudno jest też oddzielić w poglądach poszczególnych ludzi to, co w najlepszej intencji służyć miało dobru ogółu i komunistycznej idei, od tego, co dyktował osobisty interes, troska o własną pozycję, wybór taktyczny (…) jasność myśli programowej zakłócały zmagania taktyki i układów personalnych, a także język dotychczasowych dogmatów i zaklęć”.

Podziały i różnice zdań rysowały się przy omawianiu: 1) oceny wydarzeń poznańskich, 2) oceny rezultatów planu 6-letniego, 3) rozumienia sensu demokratyzacji i wyboru metod rządzenia, 4) stosunku do sytuacji w środkach masowego przekazu, 5) sprawy Gomułki.

Nad dyskusją ciążył szok spowodowany „czarnym czwartkiem” w Poznaniu. W dalszym ciągu spierano się o ocenę genezy i charakteru wydarzeń. Zdania były podzielone. Jan Izydorczyk, K. Mijal, F. Jóźwiak nadal byli obrońcami tezy o agenturze i prowokacji. Nawet Cyrankiewicz podzielał częściowo ten punkt widzenia. Podobnie było z oceną planu 6-letniego. Rumiński, Kłosiewicz, Witaszewski dowodzili, że w zakresie stopy życiowej plan nie został wykonany. Krytykowali ostro Minca. W jego obronie występowali Jędrychowski, E. Pszczółkowski, J. Tepicht. Próbowano atakować Kłosiewicza (Kozłowska, Staszewski, Tepicht) przemilczając, że rola ruchu zawodowego była ograniczona, że o wszystkim decydował Minc. Dostrzegano plusy i minusy minionego okresu. Wszyscy byli też za demokratyzacją stosunków w Polsce, tylko każdy inaczej wyobrażał sobie proces demokratyzacji przy zachowaniu kierowniczej roli partii. Najwięcej kłopotu sprawiała sprawa Gomułki. Większość KC nie chciała przyznać się do błędów popełnionych w latach 1948-49. Już w pierwszym dniu obrad Ochab poinformował, że z Gomułką podjęto rozmowy, lecz nie osiągnięto porozumienia. W dniu 9 VI 1956 r. rozmawiali z nim Mazur i Nowak, a 19 maja - Mazur i Zawadzki. W rozmowach tych Gomułka odwołał wymuszoną na nim w 1948 r. samokrytykę. Jednocześnie pisał on listy do KC i do „Trybuny Ludu” protestując przeciw zniekształceniu jego poglądów z lat 1942-1948. Sprawa Gomułki urosła do rangi problemu ogólnopolskiego. Gomułkowska koncepcja polskiej drogi do socjalizmu nabierała coraz większego znaczenia politycznego. Biuro Polityczne nie podzielało jednak tej opinii, w związku z tym zamierzało anulować tylko część uchwały III Plenum KC z 1949 r. (o działalności agenturalnej), natomiast podtrzymywało uchwały z 1948 r. dotyczące odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego. Sprawa ta wywołała namiętny spór.

Przed Plenum Gomułkę odwiedził też Kłosiewicz. Grupa natolińska postanowiła poprzeć Gomułkę. Kłosiewicz wystąpił na plenum jednoznacznie przeciw dawnemu kierownictwu partii uznając, że uchwały z 1948 r. o odchyleniu prawicowo-nacjonalistycznym były błędne i że należy je anulować. Żądał on, by Bermana i Radkiewicza usunąć z KC, ukarać b. kierownictwo MBP. Postulował również, by Gomułkę zaproszono na plenum i pozwolono mu przedstawić swój punkt widzenia na aktualną sytuację w Polsce. W odpowiedzi na polemikę Staszewskiego, który dowodził że postulaty te prowadzą do rozbicia jedności partii, Kłosiewicz i Rumiński przedstawili swoje poglądy na jedność partii. „Nie może być jednak mowy o jedności partii za wszelką cenę - mówił Kłosiewicz - bez usunięcia od kierownictwa partii ludzi, którzy stracili kredyt zaufania i w partii i w klasie robotniczej”. Bolesław Rumiński żądał również rozliczenia ludzi odpowiedzialnych za linię polityczną lat 1948-1955, ukarania winnych naruszenia prawa, rehabilitacji Gomułki. Wobec głosów, że usunięcie Bermana, Minca i innych naruszy jedność partii Rumiński stwierdzał: „Pod słowem »jedność« rozumiemy zawsze jedność partii z masami pracującymi, z klasą robotniczą, z narodem. Ja nie znam innej, prawdziwej jedności. W imię tej jedności wyprowadzamy z kierownictwa ludzi skompromitowanych i tych, którzy nadużyli zaufania partii. W imię tej jedności i odpowiedzialności powinniśmy naciskać i zmuszać, nawet czasem niektórych towarzyszy z kierownictwa do wyjaśnienia niektórych zawiłych spraw. W kwestii Gomułki i odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego Rumiński wypowiedział się w sposób jednoznaczny. „Wydaje mi się towarzysze - mówił Rumiński - że stanowisko kierownictwa partii w tej sprawie, a zwłaszcza uporczywe podtrzymywanie tez o błędach i odchyleniach towarzysza Gomułki nie bardzo trafiają do przekonania opinii. Życie udowodniło, że trzeba w pełni zrehabilitować towarzysza Gomułkę. To znaczy towarzysze, nie tylko zwrócić mu legitymację partyjną, ale i anulować tę haniebną uchwałę III plenum o wykluczeniu towarzysza Gomułki z Komitetu Centralnego. Jeżeliby towarzysze takiej uchwały nie aprobowali, to jest potrzebna dalsza dyskusja i zaproszenie na tę dyskusję towarzysza Gomułki, aby udzielił wyjaśnień i odpowiedzi (…)”.

Rumiński polemizował też z tymi przedmówcami - obrońcami starej linii politycznej, którzy jak np. Jędrychowski, straszyli, że rehabilitacja Gomułki prowadzić będzie do wzrostu nastrojów antyradzieckich, umocnienia nacjonalizmu, rozbicia ruchu kolektywizacji wsi itp. „Przeglądałem, towarzysze - kontynuował Rumiński - niedawno pisma towarzysza Gomułki. Chciałem się sam skontrolować, chciałem znaleźć odpowiedź na te niektóre wątpliwości. Nie znalazłem, nie mogłem znaleźć ani jednego zdania, ani jednego słowa, w którym by towarzysz Gomułka wypowiadał się w sposób niewłaściwy o przyjaźni ze Związkiem Radzieckim (…)”.

Przeciw rozliczeniu winnych i rehabilitowaniu Gomułki wypowiadali się: A. Alster, R. Granas, S. Jędrychowski, H. Kozłowska, F. Jóźwiak, K. Mijal, W. Matwin, J. Morawski, S. Staszewski.

W czasie dyskusji okazało się, iż wielkie rozbieżności w ocenie wielu podstawowych kwestii występują tak w Biurze Politycznym, jak i w Sekretariacie KC PZPR. W związku z rozluźnieniem cenzury i liberalizacją stosunków w środkach masowego przekazu atakowano tzw. „młodych sekretarzy KC, tj. Albrechta, Matwina i Morawskiego o uprawianie własnej, specyficznej polityki prasowo-wydawniczej. „No jest przecież taka gadka - mówił Z. Nowak - że jest grupa zamordystów i jest grupa liberałów i trzeba sobie powiedzieć, że to hula po Warszawie a z Warszawy to idzie na kraj (…) trójka sekretarzy, to są ci, którzy »wyrywają« tę demokratyzację z Biura (…)”.

Rodzi się pytanie, czy był to podział rzeczywisty, czy tylko gra taktyczna. Z wolności prasy korzystali na razie przeciwnicy rozliczeń i powrotu Gomułki, a więc przeciwnicy wyjaśnienia i uzdrowienia sytuacji. Prasa lansował wysuniętą przez Bermana tezę, że Polsce nie ma odpowiedzialnych za łamanie prawa, ponieważ czynili to doradcy radzieccy. Z jednej strony robiono wiele, by opinię publiczną nastawić antyradziecko, a z drugiej strony głoszono, że Gomułki nie można dopuścić do głosu, bo jest on rzekomo antyradziecki i umocni nastroje antyradzieckie. Opinia publiczna była wyraźnie manipulowana. Znalazło to odbicie na Plenum.

Dużo miejsca w dyskusji zajęła też sprawa tzw. antysemityzmu. Berman, Minc, Zambrowski i cała „wierchuszka” MBP była pochodzenia żydowskiego. Podkreślano, że kiedy oni rozprawiali się z Gomułką, Kliszko, Spychalskim i in., nikt im pochodzenia nie wypominał. Spraw narodowościowych nie poruszano. Natomiast kiedy zaczęto ich krytykować za konkretne przewinienia, opanowana przez nich prasa uznała to zaraz za przejaw antysemityzmu, którego de facto nie było. Gen. Zarzycki również wypominał Polakom antysemityzm. Krytykował on Witaszewskiego za „czystkę” przeprowadzoną w wojsku. W związku z tym Z. Nowak zwrócił uwagę na manipulację uprawianą tezą o antysemityzmie. Przypomniał on, że kiedy w 1952 r. był kierownikiem Wydziału Kadr KC PZPR, przeprowadził razem z M. Naszkowskim analizę składu osobowego kadr WP. „Prawie cały Główny Zarząd Polityczny Wojska - mówił Nowak - prawie cała Prokuratura Wojskowa była obsadzona przez towarzyszy pochodzenia żydowskiego (…) sytuacja w bezpieczeństwie była (…) taka, że tam wszyscy dyrektorzy departamentów, wicedyrektorzy itp. byli, towarzysze, pochodzenia żydowskiego (…) no a jaką sytuację mieliśmy, przypuśćmy, no choćby nawet, towarzysze, w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a jaką sytuację mieliśmy w PKPG? Jeśli tak, towarzysze, patrzeć na to, to wychodzi coś innego (…) wychodzi tak, że do Polaka nie można mieć zaufania i do bezpieczeństwa go nie należy brać, do MSZ też go oczywiście nie należy brać. Za głupi jest, żeby wziąć go do PKPG. No, tak to było, towarzysze, czy my to chcemy, czy nie, czy nam się to podoba, czy nam się to nie podoba”.

Mówca nie powiedział nic nowego. Nieoficjalnie mówiono o tym w całej Polsce, na plenum KC temat tabu Nowak pierwszy poruszył oficjalnie.

O Autorze

NTNWP

 > Mohandas Karamchand Gandhi (nazywany mahatmą co znaczy "wielka dusza") urodził się w rodzinie hinduskiej, w społeczności tzw. modhów (zajmującej się głównie handlem) w mieście Porbandar (Gujarat) w 1869 r. Był synem Karamchanda Gandhiego oraz jego czwartej żony Putlibaj, hinduski z odłamu wisznuickiego. Wychowywanie odebrał od matki – żarliwej wyznawczyni Wisznu. Od młodych lat poznawał zasady szanowania każdej żywej istoty, wegetarianizmu oraz poszczenia w celu samooczyszczenia organizmu i wzajemnej tolerancji pomiędzy wyznawcami różnych religii. Propagator pacyfizmu jako metody uzyskania celów politycznych.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Artykuły w Kategoriach:

Pogoda

Warszawa
Częściowo pochmurno
2°C
Ciśnienie: 1000 mb
Wilgotność: 100%
Wiatr: 0 km/h N
Prognoza na 2014-02-09
dzień
Częściowo słonecznie, przelotne deszcze
8°C
noc
Przeważnie pochmurno, przelotny deszcz
1°C