PRL: gorący rok 1956 - „Odwilż”, Poznań i powrót Gomułki
Warszawa, luty 1956 r., róg Nowego Światu i Alei Jerozolimskich.
Wyjaśnienie to spowodowało gwałtowne protesty i ataki przede wszystkim członków KC pochodzenia żydowskiego. Głos zabrali: J. Sztachelski, S. Żółkiewski, M. Oks, J. Tepicht, H. Kozłowska, M. Tatarkówna i in. Niektórzy z nich potraktowali to wystąpienie niemal jako wypowiedzenie wojny narodowościowej. „Opamiętajcie się towarzysze - mówiła M. Tatarkówna - bo jest nas więcej i my przeciwko wam wystąpimy i tak doprowadzimy, że rzeczywiście klasa robotnicza przeciwko takim obrońcom wrogim jak wy wystąpi (…). Wy chcecie z nami zaczynać walkę, to my wytrzymamy, ale my pokażemy, kto jest ta grupa, która walkę prowadzi. Wyrzucimy tutaj kilkanaście ludzi i zobaczymy, co w tej sprawie powie partia”.
W tych warunkach o konsensusie nie było mowy. Gomułki na plenum nie zaproszono. Podjęto uchwały ogólnikowe, które niczego nie rozstrzygały. Anulowano uchwałę III plenum KC z 1949 r. o rzekomej agenturalnej działalności Gomułki, Kliszki i Spychalskiego, ale utrzymano w mocy uchwały KC PPR z 1948 r. i I Zjazdu PZPR o odchyleniu prawicowo-nacjonalistycznym. Uznano, że głoszona przez Gomułkę koncepcja polskiej drogi do socjalizmu jest sprzeczna z uchwałami XX Zjazdu KPZR o różnych drogach do socjalizmu. Potwierdzono odwołanie Bermana z Biura Politycznego, ale utrzymano go w składzie KC. Do BP wybrano E. Gierka, R. Nowaka i A. Rapackiego. Na zastępców członka BP wybrano Jędrychowskiego i E. Stawińskiego. Do Sekretariatu KC powołano Witolda Jarosińskiego. Dokonano nowego podziału czynności w sekretariacie, który składał się 7 członków.
Materiały plenum uznano za poufne. Nie publikowano ich. Korzystała z nich prasa partyjna według wskazówek liberalnych sekretarzy kompromitujących natolińczyków. Szczególnie ostro atakowano teraz Zenona Nowaka za jego „antysemityzm”. W czasie dwudniowej przerwy w posiedzeniu VII plenum obchodzono 12 rocznicę PKWN. Do Polski przyjechała z tej okazji delegacja radziecka z premierem N. Bułganinem na czele. Kłosiewicz odwiedził wtedy Gomułkę. Okazało się, że był on informowany o przebiegu dyskusji na plenum. „Gratulował mi - pisze Kłosiewicz - mojego wystąpienia. Znał jego treść, gdyż wcześniej był u niego Mieczysław Moczar. Gomułka orientował się dobrze w przebiegu plenum”. Także Biuro Polityczne postanowiło podjąć rozmowy z bezpartyjnym weteranem. Przeprowadzenie ich 30 VII 1956 r. zlecono Ochabowi i Zawadzkiemu. Gomułce postanowiono przywrócić członkostwo partii. W dalszym ciągu piętnowano jednak osoby uznawane za zwolenników grupy natolińskiej. Wbrew faktom przypisywano im tendencje stalinowskie, antydemokratyczne, nacjonalistyczne. Opinia publiczna nie znała faktów. Była ona indoktrynowana przez prasę kierowaną przez J. Morawskiego. Odpowiednie informacje przekazywano też kanałami wewnątrzpartyjnymi. Szczególną rolę spełniali na ogół konserwatywnie nastawieni sekretarze komitetów wojewódzkich.
W szczególnie trudnej sytuacji były tzw. stronnictwa sojusznicze PZPR, tj. ZSL, i SD. Do 1954 r. przywódcy PZPR stosowali wobec nich politykę ograniczania i wypierania nosząc się z myślą stopniowego likwidowania tych stronnictw. Chłopi, rzemieślnicy i inteligencja byli terroryzowani. Liczba członków ZSL spadła do 194 tys., a SD do 34 tys. Centralna Komisja Porozumiewawcza nie funkcjonowała. Przedstawicieli SD w 1952 r. usunięto z rządu. Dopiero w 1955 r., w ramach odwilży, powiązane z ZSL i SD środowiska znów zaczęły przejawiać samodzielność myślową.
Ważne procesy zachodziły w ZMP. Dyskusje wewnętrzne paraliżowały organizację. Pojawiały się coraz to nowe koncepcje działania, inicjatywy gospodarcze i grupy przywódcze. Organizacja przejmowała funkcję kozła ofiarnego systemu.
Poważne trudności przeżywało też Stowarzyszenie PAX. Latem 1955 r. Watykan umieścił na indeksie książkę programową założyciela i ideologa ruchu, B. Piaseckiego pt. „Zagadnienia istotne” oraz tygodnik „Dziś i Jutro”. Spowodowało to, iż część katolików odsunęła się od ruchu. Wprawdzie Stowarzyszenie obchodziło jeszcze 10-lecie założenia „Dziś i Jutro”, ale w ślad za tym pismo musiano zlikwidować. W to miejsce w maju 1956 r. zaczęto wydawać tygodnik „Kierunki”. Od 1952 r. we Wrocławiu wydawano „WTK”, w Opolu od 1954 r. pismo „Katolik”, w Poznaniu od 1954 r. „Życie i Myśl”. W maju 1956 r. w Lublinie zaczęto wydawać „Tygodnik Katolicki”, a w Katowicach od 1955 r. „Gościa Niedzielnego”.
Stowarzyszenie stworzyło silny koncern prasowy i wydawniczy, dysponowało dochodowymi spółkami. W 1956 r. przystąpiło do tworzenia struktury organizacyjnej w postaci zarządów powiatowych. Stanowisko Watykanu rozwój ten hamowało. Umacniała się opozycja przeciwko Piaseckiemu („Fronda”) z T. Mazowieckim i J. Zabłockim na czele. Mazowiecki redagował „WTK” we Wrocławiu, a Zabłocki był inspektorem terenowym PAX-u. W czerwcu 1955 r. odwołano ich, a w styczniu 1956 r. z kilkoma innymi opuścili oni PAX, zbliżyli się do środowiska krakowskiego i stworzyli grupę „Znak” (Kisielewski, Stomma, Zawieyski). Ferment w PAX-ie trwał nadal i jesienią 1956 r. spowodował następną secesję. Aktywizowały się koła kościelne. Żądano uwolnienia prymasa Wyszyńskiego. Rozwijały się kluby dyskusyjne. Z inicjatywy Klubu Krzywego Koła w Warszawie powstał Krajowy Ośrodek Klubów Inteligencji. Jesienią 1956 r. było ich około 259. Formułowano własne postulaty i żądania.
Inspirowane przez sekretarza Warszawskiego Komitetu PZPR Stefana Staszewskiego grupy młodzieżowe w stolicy nawiązały kontakt z zakładami pracy i robotnikami. Pod firmą Uniwersytetu Robotniczego organizowano różne formy współpracy. Szczególną rolę spełniały organizacje uniwersyteckie PZPR i ZMP. Działali tam Zygmunt Bauman, Jacek Kuroń, Teresa Monasterska, Roman Zimand. W lipcu zaczęli oni organizować spotkania młodzieży uniwersyteckiej w zakładach pracy. „Udało nam się wkrótce - pisze J. Kuroń - nawiązać mnóstwo kontaktów. Parokrotnie byłem na Żeraniu w FSO, w Warszawskiej Fabryce Motocykli (WFM), na Grochowie, w Zakładach Wytwórczych Urządzeń Telefonicznych, w jakichś zakładach na Świerczewskiego. Młodzi robotnicy chętnie przychodzili i dyskutowali, ale uwrażliwieni byli przede wszystkim na przywileje przedstawicieli władzy”. Na spotkaniach tych kompromitowano polityków posądzonych o powiązania z grupą natolińską; propagowano ludzi grupy puławskiej. Modne były doświadczenia jugosłowiańskie. Młodzi gniewni forsowali jugosłowiański model rad robotniczych i samorządu. „Szczególnie na Żeraniu - pisze Kuroń - rewolucja dokonywała się pod hasłem rad robotniczych”. Wielką popularność zdobywał sekretarz Komitetu Zakładowego PZPR Fabryki Lechosław Goździk.
Na końcu artykułu (II części) prezentujemy audio serial „Rock’n’Roll - Historia Powszechna” (historia świata od narodzin rock and rolla) - rok 1956 i film „Gorący rok 1956. Odwilż, Poznań, powrót Gomułki i kulisy sprawowania władzy 1956-70″.










