Raport OECD: Świat już w 2030 roku będzie zupełnie inny

W efekcie tych procesów zakładany wzrost w krajach OECD ma wynosić przeciętnie 1,7% i około 3% w pozostałych krajach, co jest wielkością niewysoką w porównaniu z nawet tegorocznymi, sezonowo niskimi wskaźnikami wzrostu - 7,5% dla Chin i 5,3% dla Indii. Zgodnie z założeniami, dochód narodowy na mieszkańca w krajach najbogatszych się podwoi, podczas gdy biedniejszych wzrośnie czterokrotnie. W Chinach i Indiach nastąpi siedmiokrotny wzrost PKB na głowę mieszkańca, licząc w sile nabywczej z 2005 roku.
To oznacza, że pod koniec badanego okresu PKB na głowę w Chinach wyprzedzi o jedną czwartą analogiczny wskaźnik dla Stanów Zjednoczonych z roku 2011, podczas gdy dla Indii wyniesie ok. 50 procent poziomu tego wskaźnika. Różnica wynika z bardzo wysokiego wzrostu gospodarczego Chin i nasycenia ich kapitałem w ostatniej dekadzie. Dynamiczny rozwój “nowego” świata nie zlikwiduje tak szybko dużych różnic w standardach życia, na co trzeba będzie poczekać na II połowę XXI wieku.
Polska drugą Japonią i gorzej…
Nazwanie w ten sposób Polski było kiedyś propagandową szarżą, niepozbawioną elementów ukrytej głęboko nadziei. Dzisiaj jest nam bliżej do Japonii niż kiedykolwiek, ale nie jest to już powód do dumy, ale do głębokiego zaniepokojenia. Analiza wykresów nie pozostawia złudzeń. Obciążenie demograficzne Polski będzie, poza Japonią, najwyższe na świecie i wyniesie 64,6 procent w 2060 roku. Oznacza, że w tym okresie się potroi. Innymi słowy - wzrośnie o 45,6 pkt procentowe.
Nawet dla Japonii te wyniki są daleko lepsze (obciążenie demograficzne tam z kolei się podwoi, czyli wzrośnie o ok. 30 pkt procentowych). W każdym razie Japonia i Polska będą stanowiły pod tym względem swoisty tandem. Jak już napisaliśmy, istnieją czynniki, które mogą neutralizować ujemny wpływ obciążenia demograficznego, ale w Polsce one nie występują.
Dlatego zapaść demograficzna będzie odpowiedzialna za obniżenie tempa wzrostu o 0,6%. Średni wzrost Polski w okresie od 2011 do 2060 roku wynosi ok. 1,7-1,8 procent i lokuje nas końcu listy uprzemysłowionych krajów świata. Między nami i dnem są jeszcze Portugalia, Włochy i Grecja.
Cezary Mech zwraca jednak uwagę, że sytuacja jest daleko gorsza. Tragedia zaczyna się od roku 2030, kiedy Polska stanie się najwolniej rozwijającym się krajem świata (wśród krajów badanych, rzecz jasna). Wzrost w tym czasie będzie na poziomie zaledwie 1%, przy statystyce opartej na cenach z 2005 roku. Znacznie od nas bogatsze kraje OECD będą się rozwijały w tempie o 70-80 procent szybszym (1,7-1,8%). Czy w takim wypadku można mówić o rozwoju?
Silnie dotknięta demograficzną zapaścią Japonia (ubytek wzrostu w całym okresie o 0,5 pkt procentowego średniorocznie) ma się rozwijać szybciej, bo o 1,4% rocznie w latach 2030-2060. Szybciej się będzie rozwijać również Rosja, mimo że jej strata demograficzna będzie wyższa (o 0,1 pkt procentowego) od naszej. W efekcie udział populacji w wieku produkcyjnym w całości ma spaść w Polsce z 71,4% do 53,4 procent. Efektywny udział zasobów pracy w gospodarce będzie jeszcze mniejszy.
W tym momencie trzeba przypomnieć nieoczywiste założenia tego modelu. Co się stanie z Polską, jeżeli Stany Zjednoczone nie będą tak produktywne, jak zakłada model OECD? Co się stanie z naszym krajem, jeżeli procesy konwergencji nie będą tak podręcznikowe, jak chciałaby organizacja najbogatszych krajów świata. Już teraz wydaje się, że kapitał wcale nie wybiera Polski w tak jednoznaczny sposób, mimo niskich kosztów siły roboczej.
W roku 2060 dystans Polski wobec USA, jeżeli chodzi o PKB na głowę, będzie taki jak Meksyku, RPA i Indonezji. Stare kraje UE będą poza naszym zasięgiem, sąsiedzi będą nieco lepiej się rozwijać, zaś nowe kraje będą nas mijać szybkim tempem. Jednym słowem, w tym rankingu też znajdujemy się na szarym końcu.










Chiny już w TYM roku prześcigają USA - pisze Financial Times i są (drugi artykuł) On Top of the World.
Taaa… A wcześniej wybuchnie superwulkan w Yellowstone, może dojdzie trzęsienie ziemi na zachodnim wybrzeżu USA i po ich gospodarce zostanie tylko mgliste wspomnienie.
I całe to wróżenie i misterny plan wpisdoo…