Ideologie Polityczne - nowa stara wojna Światów?
SOCJALIZM
Termin „socjalista” pochodzi od łacińskiego czasownika sociare, który oznacza łączyć lub dzielić się czymś. Do pierwszego poświadczonego użycia tego pojęcia doszło w 1827 roku w Wielkiej Brytanii w czasopiśmie „Co-operative Magazine”. W latach 30. XIX wieku zwolennicy Roberta Owena (1771-1858) w Wielkiej Brytanii oraz Saint-Simona (1760-1825) we Francji zaczęli swoje poglądy określać mianem „socjalizmu”, w latach 40. XIX wieku termin ten upowszechnił się zaś w wielu państwach uprzemysłowionych, zwłaszcza we Francji, Belgii i państwach niemieckich.
Socjaliści wywodzili czasem swoje dziedzictwo intelektualne od Republiki Platona i Utopii (1516) Thomasa More’a, jednak tak jak w przypadku liberalizmu i konserwatyzmu początki socjalizmu sięgają XIX wieku. Socjalizm narodził się z protestu wobec warunków społecznych i ekonomicznych powstałych w Europie w rezultacie rozwoju kapitalizmu przemysłowego. Idee socjalistyczne szybko zaczęto wiązać z rozwojem nowej, ale rosnącej w siłę klasy robotników przemysłowych, żyjących w biedzie i nędzy, tak częstych dla wczesnego okresu industrializacji. Chociaż zarówno socjalizm, jak i liberalizm mają swe korzenie w oświeceniu i wspólna im jest wiara w takie zasady, jak rozum i postęp, socjalizm powstał jako krytyka liberalnego społeczeństwa wolnorynkowego, a jego wyróżnik stanowiła próba zaproponowania alternatywy wobec kapitalizmu przemysłowego.
Na charakter wczesnego socjalizmu wpływ miały ciężkie i często nieludzkie warunki, w jakich żyła i pracowała klasa robotnicza. Polityka leseferystyczna początku XIX wieku dawała właścicielom fabryk wolną rękę w określaniu poziomu wynagrodzenia i warunków pracy. Wynagrodzenie było zwykle niskie, powszechna była praca dzieci i kobiet, dzień pracy często trwał nawet 12 godzin, a nad wszystkim wisiała wszechobecna groźba bezrobocia. Ponadto, nowa klasa robotnicza czuła się zagubiona; w dużej mierze składała się z mieszkańców miast w pierwszym pokoleniu, którzy nie znali warunków życia i pracy w przemyśle i nie dysponowali wieloma instytucjami społecznymi, mogącymi zapewnić ich życiu stabilność i sens. W rezultacie, pierwsi socjaliści często poszukiwali radykalnej, albo wręcz rewolucyjnej alternatywy wobec kapitalizmu przemysłowego. Na przykład Charles Fourier (1772-1837) we Francji i Robert Owen w Wielkiej Brytanii opowiadali się za stworzeniem utopijnych wspólnot, opierających się na współpracy i miłości, a nie na rywalizacji i chciwości. Niemcy, Karol Marks i Fryderyk Engels (1820-1895), stworzyli bardziej złożone i spójne teorie, które aspirowały do odkrycia „praw historii” i głosiły, że obalenie kapitalizmu w wyniku rewolucji jest nieuchronne.
Pod koniec XX wieku socjalizm odniósł kilka spektakularnych porażek, co doprowadziło niektórych do ogłoszenia „śmierci socjalizmu”. Najbardziej dramatyczna z tych porażek to oczywiście upadek komunizmu w wyniku rewolucji w Europie Wschodniej w latach 1989-1991. Socjaliści jednak zamiast zjednoczyć się wokół zasad zachodniej socjaldemokracji, zakwestionowali je, gdyż parlamentarne partie socjalistyczne w wielu częściach świata przyjęły idee i programy, które zwykle są wiązane z liberalizmem, a nawet konserwatyzmem.
Nikt nie jest samotną wyspą
Jak pisał poeta angielskiego baroku John Donne (1572-1631):
Żaden człowiek nic jest samotną wyspą; każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. [...] Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon; bije on Tobie. [cyt. z Komu bije dzwon Ernesta Hemingwaya].
Jedną z trudności, jaką napotyka analiza socjalizmu, jest fakt, iż termin ten może być rozumiany na różne sposoby. Po pierwsze, socjalizm jest postrzegany jako model ekonomiczny, zazwyczaj powiązany z jakąś formą kolektywizacji i planowania. W tym rozumieniu stanowi on alternatywę wobec kapitalizmu - wybór między tymi dwoma jakościowo odmiennymi systemami produkcji uważa się tradycyjnie za najistotniejszą kwestię ekonomiczną. Jednakże współcześni socjaliści zwykle traktują socjalizm raczej jako środek ograniczenia kapitalizmu w szerszym interesie społecznym. Po drugie, socjalizm jest instrumentem ruchu związkowego. W tym ujęciu socjalizm reprezentuje interesy klasy robotniczej i oferuje program, dzięki któremu robotnicy mogą uzyskać władzę polityczną lub ekonomiczną. Socjalizm jest zatem rzeczywiście formą „laburzyzmu”, środkiem wspierania interesów zorganizowanego świata pracy. I choć historyczna więź między socjalizmem a zorganizowanym światem pracy nie podlega wątpliwości, idee socjalistyczne były również związane z rzemieślnikami, chłopstwem, a także z elitami politycznymi i biurokratycznymi. Dlatego socjalizm rozumiany jest w trzecim, najszerszym znaczeniu jako doktryna polityczna, cechująca się specyficznym splotem idei, wartości i teorii. Najważniejszymi spośród nich są:
• wspólnota
• współpraca
• równość
• klasa społeczna
• wspólna własność.
Wspólnota
Socjaliści w mniejszym stopniu niż liberałowie bądź konserwatyści skłonni są wierzyć, że natura ludzka jest niezmienna i określona w momencie narodzin. Wierzą oni raczej, że natura ludzka jest plastyczna, formowana przez doświadczenia i warunki życia społecznego. W długotrwałej dyskusji filozoficznej, poświęconej zagadnieniu, czy zachowanie ludzkie jest determinowane wychowaniem, czy też naturą, socjaliści zdecydowanie opowiadają się za wychowaniem. Od urodzenia, a może nawet jeszcze w łonie matki, jednostka jest poddawana doświadczeniom, które kształtują i warunkują jej osobowość.
Liberałowie i konserwatyści często twierdzą, że w swojej istocie jednostki są samolubne i egoistyczne. Socjaliści z kolei uważają, że samolubne, zachłanne i agresywne zachowanie nie wynika z natury, lecz jest warunkowane społecznie. Takie cechy powstają w społeczeństwie, które sprzyja i nagradza egoistyczne i zachłanne zachowanie. Właśnie taki zarzut socjaliści tradycyjnie stawiają kapitalizmowi. Istoty ludzkie nie są maksymalistami użyteczności, to raczej kapitalistyczny mechanizm rynku nastawiony na zysk popycha je do takiego zachowania.
Na Zachodzie społeczny wymiar życia trzeba było „przywrócić” po pokoleniach kapitalizmu przemysłowego. Taki cel obrali sobie XIX-wieczni socjaliści utopijni, jak Fourier i Owen, którzy przeprowadzali eksperymenty życia wspólnotowego. Charles Fourier stworzył wzorcowe wspólnoty, liczące ok. 1800 członków, które nazywał „falansterami”. Robert Owen również założył wiele wspólnot eksperymentalnych, spośród których najbardziej znana była istniejąca w latach 1824-29 komuna New Harmony w Indianie. Najtrwalszym sukcesem wśród eksperymentów wspólnotowych jest system kibuców w Izraelu, składający się z systemu spółdzielczych, zwykle rolniczych osiedli, będących wspólną własnością ich członków i przez nich zarządzanych. Pierwszy kibuc powstał w 1909 roku; obecnie żyje w nich ok. 3% obywateli izraelskich.
Współpraca
Socjaliści wierzą, że skoro jednostki są zwierzętami społecznymi, to naturalną relacją między nimi jest współpraca, a nie rywalizacja. Liberałowie i konserwatyści uważają, że rywalizacja między jest naturalna, ponieważ jednostki są egoistyczne, a zdrowa w takim stopniu, w jakim rywalizacja motywuje jednostki do ciężkiej pracy oraz rozwoju posiadanych umiejętności i zdolności. Jednostki powinny być nagradzane za osobiste osiągnięcia, czy będzie to bieganie szybciej niż inni, uzyskanie wyższych ocen na egzaminie, czy pracowanie ciężej niż pozostali.
Równość
Równość jest tą zasadą, która pod wieloma względami stanowi cechę definiującą ideologię socjalistyczną, i tą wartością polityczną, która najbardziej odróżnia socjalizm od jego konkurentów, czyli od liberalizmu i konserwatyzmu. Konserwatyści twierdzą, że społeczeństwo jest z natury hierarchiczne, zatem ideę równości społecznej uważają za absurdalną. Liberałowie z kolei popierają równość, ale opierają się na przekonaniu, że wszystkie jednostki są równe moralnie, a zatem należą im się równe prawa i szacunek. Rodzą się jednak z różnymi talentami i umiejętnościami, należy więc im się stosowna nagroda: ci, którzy ciężko pracują i posiadają zdolności, zasługują na to, by być bardziej bogaci. Liberałowie zatem opowiadają się za równością szans, ale nie widzą powodu, dla którego powinno to prowadzić do równości społecznej czy też ekonomicznej. Socjalizm charakteryzuje się wiarą w równość społeczną, a więc równość dochodu.
Spojrzenie na RÓWNOŚĆ
Liberałowie uważają, że ludzie rodzą się równi w tym znaczeniu, że posiadają równą wartość moralną. Oznacza to równość formalną, zwłaszcza prawną i polityczną, a także równość szans; równość społeczną trzeba okupić za cenę wolności i przez karanie talentu. Niemniej jednak, podczas gdy liberałowie klasyczni podkreślają potrzebę ścisłej merytokracji i impulsów ekonomicznych, współcześni liberałowie twierdzą, że prawdziwa równość szans wymaga względnej równości społecznej. Konserwatyści tradycyjnie postrzegali społeczeństwo jako z natury hierarchiczne i w związku z tym odrzucali równość jako abstrakcję i nieosiągalny cel. Niemniej jednak Nowa Prawica przejawia silną indywidualistyczną wiarę w równość szans, podkreślając zyski ekonomiczne z nierówności materialnej. Socjaliści uznają równość za wartość fundamentalną, a w szczególności opowiadają się za równością społeczną. Mimo przesunięcia socjaldemokracji w stronę liberalnego poglądu o równości szans, równość społeczna czy to w znaczeniu względnym (socjaldemokracja), czy absolutnym (komuniści) jest postrzegana jako konieczna do zagwarantowania spójności społecznej i braterstwa, tworząc sprawiedliwość i zwiększając wolność pozytywną. Anarchiści kładą szczególny nacisk na równość polityczną, rozumianą jako równe i absolutne prawo do autonomii osobistej, zakładając, że wszelkie formy nierówności społecznej tworzą ucisk. Anarchokomuniści wierzą w absolutną równość społeczną osiąganą dzięki zbiorowej własności środków produkcji. Faszyści uważają, że ludzkość charakteryzuje się radykalną nierównością zarówno między przywódcami i ich zwolennikami, jak i między różnymi narodami i rasami na świecie. Niemniej jednak nacisk na naród czy rasę zakłada, że wszyscy członkowie są równi, przynajmniej w swojej tożsamości społecznej. Feministki za równość uznają równość płci, rozumianą jako równe prawa i równe szanse (feminizm liberalny), równa władza społeczna czy ekonomiczna (feminizm socjalistyczny), niezależnie od płci. Jednakże niektóre radykalne feministki twierdzą, że żądanie równości może po prostu prowadzić do tego, że kobiety przejmą punkt widzenia mężczyzn. Ekolodzy wysuwają pojęcie równości biocentrycznej, która podkreśla, że wszystkie formy życia mają równe prawo „żyć i rozwijać się”. Tradycyjne pojęcia równości uważa się zatem za antropocentryczne, gdyż wykluczają interesy wszystkich organizmów i istot innych niż ludzie.
Wspólna własność
Socjaliści często upatrywali początków rywalizacji i nierówności w instytucji własności prywatnej, przez którą zazwyczaj rozumieli majątek lub „kapitał”, nie zaś własność osobistą, taką jak ubrania, meble czy domy. Ten stosunek do własności odróżnia socjalizm od liberalizmu i konserwatyzmu, uznających własność prywatną za naturalną i właściwą. Socjaliści krytykują własność prywatną z kilku powodów. Po pierwsze, własność jest niesprawiedliwa: bogactwo, wytwarzane dzięki zbiorowemu wysiłkowi pracy ludzkiej, powinno w związku z tym należeć do wspólnoty, a nie do jednostek. Po drugie, socjaliści uważają, że własność rodzi żądzę posiadania, a więc prowadzi do zepsucia moralnego. Własność prywatna przyczynia się do tego, że ludzie stają się materialistami, wierzą, że szczęście ludzkie czy spełnienie można osiągnąć przez pogoń za bogactwem.
Karol Marks przewidywał zniesienie własności prywatnej, a w związku z tym utworzenie bezklasowego społeczeństwa komunistycznego w miejsce kapitalizmu. Uważał, że własność powinna należeć do wspólnoty i być wykorzystywana dla dobra ludzkości. Jednakże niewiele mówił o tym, jak zrealizować ten cel w praktyce. Kiedy Lenin i bolszewicy w 1917 roku przejęli władzę w Rosji, wierzyli, że socjalizm można zbudować przez nacjonalizację, a więc zwiększenie bezpośredniej kontroli państwa nad gospodarką. Ten proces został dokończony dopiero w latach 30. XX wieku, kiedy to „druga rewolucja” Józefa Stalina wprowadziła gospodarkę centralnie planowaną, system kolektywizacji państwa. „Własność wspólna” zaczęła oznaczać „własność państwową” bądź to, co konstytucja radziecka określała mianem „socjalistycznej własności państwowej”. Związek Radziecki stworzył więc formę socjalizmu państwowego.
Również socjaldemokraci postrzegali państwo jako instrument, dzięki któremu bogactwo może być własnością zbiorową, a gospodarka racjonalnie planowana. Jednakże nacjonalizacja na Zachodzie była stosowana bardziej selektywnie, jej cel nie stanowił kolektywizm państwowy, lecz stworzenie gospodarki mieszanej, w której część przemysłu pozostałaby w rękach prywatnych, a reszta byłaby własnością publiczną. W Wielkiej Brytanii na przykład rząd laburzystowski Clementa Attlee, będący u władzy w latach 1945-1951, znacjonalizował tzw. strategiczne gałęzie gospodarki: główne sektory przemysłu, takie jak wydobywczy, hutniczy, energetyczny i paliwowy. Rząd miał nadzieję, że uda się regulować całą gospodarkę przez te przemysły bez potrzeby pełnej kolektywizacji. Jednakże od lat 50. XX wieku parlamentarne partie socjalistyczne stopniowo dystansowały się do „polityki własności” i wolały definiować socjalizm w kategoriach dążenia do równości i sprawiedliwości społecznej, a nie własności publicznej. Co więcej, jedną z głównych cech tzw. nowego rewizjonizmu lat 80. XX wieku była zgoda na gospodarkę, opierającą się w dużej mierze na własności prywatnej, a czasem nawet poparcie prywatyzacji.
Spojrzenie na GOSPODARKĘ
Liberałowie uznają gospodarkę za istotną część społeczeństwa obywatelskiego i zdecydowanie opowiadają się za rynkowym czy kapitalistycznym ładem ekonomicznym, opierającym się na własności, konkurencji i bodźcach materialnych. Jednakże podczas gdy liberałowie klasyczni preferują kapitalizm leseferystyczny, współcześni liberałowie uznają niedoskonałość rynku i akceptują ograniczone zarządzanie ekonomiczne. Konserwatyści wyraźnie popierają prywatną przedsiębiorczość, ale tradycyjnie opowiadają się za pragmatycznym i ograniczonym interwencjonizmem, obawiając się pozbawionej hamulców wolności leseferyzmu i towarzyszącemu jej ryzyku niestabilności społecznej. Nowa Prawica opowiada się jednak za nieregulowanym kapitalizmem. Socjaliści w tradycji marksistowskiej opowiadali się za wspólną własnością i absolutną równością społeczną, która w komunizmie ortodoksyjnym wyrażała się w kolektywizacji państwowej i centralnym planowaniu. Socjaldemokraci jednak popierają kapitalizm opiekuńczy czy regulowany, wierząc, że rynek jest dobrym sługą, ale złym panem. Anarchiści odrzucają wszelkie formy kontroli czy zarządzania gospodarką. Jednakże podczas gdy anarchokomuniści popierają wspólną własność i samozarządzanie na małą skalę, anarchokapitaliści opowiadają się za całkowicie nieregulowaną gospodarką rynkową. Faszyści poszukiwali „trzeciej drogi” między kapitalizmem a komunizmem, często wyrażanej przez idee korporatyzmu, rzekomo integrującego pracę i kapitał w organiczną całość. Planowanie i nacjonalizacja popierane są jako próba podporządkowania zysku domniemanym potrzebom narodu czy rasy. Ekolodzy potępiają zarówno kapitalizm rynkowy, jak i kolektywizm państwowy za ich obsesję na punkcie wzrostu i szkodzenie środowisku. Ekonomia zatem musi być podporządkowana ekologii, a dążenie do zysku za wszelką cenę musi zostać zastąpione przez troskę o długofalową równowagę i harmonię między ludzkością a naturą.
Socjaldemokracja
Termin „socjaldemokracja” ma wiele różnych definicji. Jego pierwotne znaczenie było związane z ortodoksyjnym marksizmem i miało uwypuklać rozróżnienie na wąski cel demokracji politycznej a bardziej radykalne zadanie kolektywizacji czy też demokratyzacji środków produkcji. Partie marksistowskie ukształtowane pod koniec XIX wieku często więc stylizowały się na partie socjaldemokratyczne, czego najbardziej znanym przykładem jest Niemiecka Partia Socjaldemokratyczna (SPD), założona w 1875 roku. Jednakże do początku XX wieku wiele takich partii zdecydowało się przyjąć taktykę parlamentarną i opowiedziały się za stopniowym i pokojowym przejściem do socjalizmu. W rezultacie, socjaldemokracja coraz częściej odwoływała się do socjalizmu demokratycznego przeciwstawianego socjalizmowi rewolucyjnemu. Po rewolucji październikowej w 1917 roku socjaliści rewolucyjni, podążając za przykładem rosyjskich bolszewików, zaczęli używać określenia „komuniści”, by zdystansować się od reformistycznych partii socjaldemokratycznych.
Ostateczna zmiana w znaczeniu socjaldemokracji dokonała się w połowie XX wieku. Zwłaszcza socjaldemokraci na Zachodzie przestali odrzucać kapitalizm, a zamiast tego głosili jego reformę lub „humanizację”. Socjaldemokracja zaczęła więc opowiadać się za szeroką równowagą między gospodarką rynkową a interwencjonizmem państwowym. Chociaż stanowisko to było związane przede wszystkim z socjalizmem reformistycznym, zaczęli skłaniać się ku niemu także inni, zwłaszcza współcześni liberałowie i konserwatyści paternalistyczni. Oto główne cechy stanowiska socjaldemokratycznego:
• socjaldemokracja popiera zasady liberalno-demokratyczne i uznaje, że zmiana polityczna może i powinna się dokonywać w sposób pokojowy i konstytucyjny
• kapitalizm uznaje się za jedyny wiarygodny środek generowania bogactwa; nie ma więc jakościowych różnic między socjalizmem a kapitalizmem
• kapitalizm postrzegany jest jednak jako ułomny moralnie, zwłaszcza jako środek podziału bogactwa; kapitalizm wiąże się ze strukturalną nierównością i biedą
• państwo jest w stanie naprawić usterki systemu kapitalistycznego przez proces inżynierii ekonomicznej i społecznej; państwo jest stróżem publicznego lub wspólnego interesu
• państwo narodowe jest znaczącą jednostką władzy politycznej, a więc państwo posiada istotne możliwości regulowania życia ekonomicznego i społecznego w swoich granicach.
Socjaldemokracja | Komunizm |
|---|---|
| Socjalizm etyczny | Socjalizm naukowy |
| Rewizjonizm | Fundamentalizm |
| Reformizm | Utopizm |
| Ewolucja / gradualizm | Rewolucja |
| „Uczłowieczenie” kapitalizmu | Zniesienie kapitalizmu |
| Redystrybucja | Wspólna własność |
| Łagodzenie konfliktu klasowego | Społeczeństwo bezklasowe |
| Względna równość | Absolutna równość |
| Gospodarka mieszana | Nacjonalizacja |
| Zarządzanie gospodarcze | Centralne planowanie |
| Partia parlamentarna | Partia awangardowa |
| Pluralizm polityczny | Dyktatura proletariatu |
| Państwo liberalno-demokratyczne | Państwo proletariackie / ludowe |
Kryzys socjaldemokracji
W początkowym okresie po II wojnie światowej socjaldemokracja keynesowska czy też tradycyjna zdawała się triumfować. Jej siłą było to, że wykorzystywała dynamizm rynku bez godzenia się z takim poziomem nierówności i niestabilności, który w przekonaniu Marksa skazywał kapitalizm na porażkę. Spotkało się to z pozytywną reakcją partii liberalnej i konserwatywnej, rozwijających własne formy socjaldemokracji - liberałowie opierającej się na równości szans, konserwatyści zaś na ideale paternalistycznym czy solidarystycznym. Wydawało się jednak, że umiarkowany socjalizm wygrał bitwę idei - myśl polityczna w sposób nieunikniony ciążyła ku lewicy.
U podłoża socjaldemokracji keynesowskiej leży konflikt między przywiązaniem do efektywności gospodarczej a egalitaryzmem. W czasie długiego boomu po wojnie socjaldemokraci nie musieli mierzyć się z tym konfliktem, gdyż zrównoważony wzrost, niskie bezrobocie i niska inflacja poprawiły warunki życia wszystkich grup społecznych i przyczyniły się do bardziej hojnego podejścia do wydatków socjalnych. Jednakże recesja lat 70. i 80. stworzyła napięcia w ramach socjaldemokracji, polaryzując myśl socjalistyczną na wyraźniej określoną pozycję lewicową i prawicową. Recesja doprowadziła do „fiskalnego kryzysu państwa opiekuńczego”, równocześnie podnosząc żądania większej ochrony socjalnej, związane ze wzrostem bezrobocia, oraz zmniejszając dochody z podatków, z których finansowane były wydatki socjalne, gdyż mniej ludzi pracowało, a firmy notowały mniejsze zyski.
Ponadto skuteczność wyborcza socjaldemokracji została podważona przez deindustrializację i kurczenie się tradycyjnej klasy robotniczej - tradycyjnej podstawy społecznej socjaldemokracji. Keynesizm zaczęto więc łączyć z podejściem do zarządzania ekonomicznego, któremu przyświecało hasło „podatki i wydatki”, a które wiązało się z ryzykiem utrzymującego się wysokiego poziomu inflacji - państwo opiekuńcze zaczęto postrzegać jako obciążenie dla tworzenia bogactwa, znacjonalizowane zaś przemysły zaczęto uważać za niewydajne i niezdolne do szybkiego reagowania na zmiany.
Żywotność ekonomiczną socjaldemokracji podważył też rozwój globalizacji ekonomicznej. Integracja gospodarek narodowych w większy, globalny system kapitalistyczny nie tylko uczyniła keynesizm niewykonalnym, gdyż polityka keynesowska wymaga, by rządy sprawowały władzę nad odrębnymi gospodarkami narodowymi, ale także zintensyfikowała konkurencję, tworząc nacisk na zmniejszenie podatków i wydatków, zwłaszcza przez reformę państwa opiekuńczego, a także na elastyczność pracy. Wiarygodność intelektualna socjaldemokracji bardzo ucierpiała na skutek upadku komunizmu. Stworzył on świat pozbawiony znaczących niekapitalistycznych form ekonomicznych, a także podważył wiarę w to, co Anthony Giddens określił mianem „modelu cybernetycznego” socjalizmu, w którym państwo, działając jako mózg w ramach społeczeństwa, pełni funkcję głównego podmiotu reform ekonomicznych i społecznych. W tym świetle socjaldemokrację keynesowską można postrzegać jedynie jako łagodniejszą wersję odgórnego socjalizmu państwowego, który w tak zdecydowany sposób został odrzucony w rewolucjach lat 1989-1991.
Socjalizm w XXI wieku
Niektórzy mogą uznać dyskusję na temat socjalizmu w XXI wieku za bezcelową. Socjalizm jest martwy i napisano już jego nekrolog. Rewolucje wschodnioeuropejskie z lat 1989-91 zniosły pozostałości „rzeczywiście istniejącego socjalizmu”, a tam gdzie reżimy socjalistyczne nominalnie przetrwały, jak w Chinach, Korei Północnej i na Kubie, stało się to za sprawą wprowadzania reform rynkowych przez partie komunistyczne. W innych państwach parlamentarne partie socjalistyczne odeszły od tradycyjnych zasad, próbując utrzymać wiarygodność w oczach wyborców przez demonstrowanie coraz większej sympatii dla gospodarki rynkowej. Jedyna poważna debata dotyczy przyczyn upadku socjalizmu. Teoretycy końca historii, jak Francis Fukuyama (1989), widzą je w błędach wpisanych we wszystkie modele socjalistyczne i wyraźnej wyższości kapitalizmu liberalnego. Inni podkreślają nieodpartą tendencję zglobalizowanej gospodarki włączenia wszystkich narodów w międzynarodowy system kapitalistyczny. Jeszcze inni kładą nacisk na kurczenie się bazy politycznej socjalizmu, którą dawniej tworzyły masy klasy robotniczej, a teraz wyizolowany i odpolityczniony margines społeczny. Jakkolwiek by to tłumaczyć, świat przesunął się dramatycznie i trwale na prawo, skazując socjalizm na to, co Trocki w zupełnie innych okolicznościach określił „śmietnikiem historii”.
Jednakże socjaliści mający długofalowe podejście do historii raczej nie poddadzą się tej ponurej wizji. Tak jak prognozy z początku XX wieku dotyczące nieuniknionego zwycięstwa socjalizmu okazały się mylne, tak obwieszczenie śmierci socjalizmu z początku XXI wieku może okazać się nietrafne. Niedawno jeszcze, bo w latach 60. XX wieku, to liberalizm wolnorynkowy uważano za nieaktualny, socjalizm zaś wydawał się czynić nieodparte postępy. Nadzieje na przetrwanie socjalizmu w dużej mierze opierają się na trwałych i prawdopodobnie nieuniknionych niedoskonałościach systemu kapitalistycznego. Jak ujął to Ralph Miliband w swojej ostatniej pracy Socialism for a Sceptical Age (1995):
Twierdzenie, że kapitalizm został całościowo przekształcony i nic lepszego ludzkość nie mogła osiągnąć, jest poważnym oszustwem rasy ludzkiej.
W tym sensie socjalizmowi pisane jest przetrwanie, choćby tylko po to, by przypominać, że rozwój ludzki może wykraczać poza indywidualizm rynkowy. Ponadto, globalizacja może stanowić dla socjalizmu szansę i wyzwanie. Tak jak kapitalizm przekształca się przez rosnące znaczenie ponadnarodowego wymiaru życia ekonomicznego, tak socjalizm może przekształcić się w krytykę globalnego wyzysku i nierówności. Choć na razie nie ma rozwiniętej teorii, jest on mimo to ideą powstającego ruchu antykapitalistycznego czy antyglobalistycznego. Innymi słowy, socjalizm w XXI wieku może odrodzić się jako antykapitalizm.
Napięcia w ramach Socjalizmu (II)Trzecia Droga | Socjaldemokracja |
|---|---|
| Pragmatyczna globalizacja | Ideologiczna |
| Społeczeństwo informacyjne | Państwo narodowe |
| Wspólnota | Społeczeństwo przemysłowe |
| Gospodarka rynkowa | Polityka klasowa |
| Pełna zdolność zatrudnienia | Gospodarka mieszana / pełne zatrudnienie |
| Równość szans | Równość dochodów |
| Merytokracja | Troska o najbiedniejszych |
| Szanse dla wszystkich | Sprawiedliwość społeczna |
| Promowanie inkluzji | Walka z biedą |
| Prawa i obowiązki | Prawa socjalne |
| Pomoc państwa nastawiona na zatrudnienie | System opieki od kołyski do grobu |
| Państwo konkurencyjne / rynkowe | Państwo społeczno-reformistyczne |
Jeśli socjalizm przetrwa, to jaki to będzie socjalizm? Wydaje się jasne, że nie będzie czerpać inspiracji z biurokratycznego autorytaryzmu ery radzieckiej. Jedną z konsekwencji może być ponowne przeanalizowanie dziedzictwa Marksa, oddzielonego teraz od doświadczenia leninizmu i stalinizmu. Jednakże najprawdopodobniej będzie to Marks - humanistyczny socjalista, a nie bardziej znany w XX wieku Marks - determinista ekonomiczny. Jeśli chodzi o socjalizm parlamentarny, to w dalszym ciągu ma ważne zadania do wykonania. Keynesowska socjaldemokracja przynajmniej w wersji powojennej mogła zostać odrzucona, lecz znacząca politycznie i wyborczo alternatywa kapitalizmu rynkowego musi dopiero powstać. Zainteresowanie trzecią drogą bez wątpienia stanowi dowód pragnienia „nowego myślenia” w ramach socjalizmu, a zwłaszcza potrzebę przeciwstawienia się fundamentalistycznemu neoliberalizmowi, trudno to jednak traktować jako odrodzenie socjalizmu. Poszukiwanie nowego paradygmatu socjalistycznego trwa.
Ideologie polityczne
Political Ideologies. An Introduction. Andrew Heywood. 2003. Tłumaczenie: Miłosz Habura, Natalia Orłowska, Dorota Stasiak. Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008. Stron: 372.
Jeden z najbardziej popularnych anglosaskich podręczników i fascynujący przewodnik po tematyce ideologii politycznych, nabierających dziś, w dobie globalizacji, narastającego rozwarstwienia społecznego i kryzysów ekonomicznych, rozchwiania systemów wartości, czy od wieków ustalonej hierarchii narodów, kolosalnego znaczenia.
Zamieszczony powyżej fragment to zaledwie 5% zawartości książki. Możesz ją kupić u wydawcy:
Wydawnictwo PWN: Ideologie Polityczne. Andrew Heywood











