2017-08-20
Autor: nTimes

(nie tylko) WAKACYJNE LEKTURY. Nasz nowy kuzyn.

Nauka nie śpi, nie stoi w miejscu. Wręcz przeciwnie, gna wciąż w zawrotnym tempie. A najszybciej pędzi genetyka. Nowości, jak zauważa Adam Rutheford w „Krótkiej historii wszystkich ludzi którzy kiedykolwiek żyli” (Wydawnictwo Prószyński, Warszawa, 2017) nowości w tej akurat dziedzinie pojawiają się nie w odstępach rocznych, czy miesięcznych, ale wręcz godzinowych!

dna-163466_640

Wystarczy uświadomić sobie, że w 1958 roku zaczęto odczytywać genotyp człowieka. W 2001 triumfalnie ogłoszono jego pełne odczytanie – zwycięstwo odtrąbiono nieco przedwcześnie, bo poznano wtedy jedynie zarys zapisu, i to na podstawie badań niewielkiej liczby ludzi. W kilkanaście lat później, czyli obecnie wystarczy przyjść do laboratorium zajmującego się genetyką, splunąć do pojemnika i po godzinie wyjść z dokładnym opisem swojego genotypu.

Niedawno pisaliśmy na Newtimes.pl o naszym kuzynie Neandertalczyku – niezbyt urodziwym wrażliwcu, który przez kilkanaście tysięcy lat był w Europie, a także w Azji naszym sąsiadem. Nie tylko zresztą sąsiadem, bo badania z całą pewnością potwierdzają: jesteśmy krewniakami! Geny nie kłamią. Ich świadectwo mówi wyraźnie: Poza rdzennymi mieszkańcami Afryki sub-saharyjskiej, wszyscy pozostali ludzie zamieszkujący naszą planetę mają od kilku do nawet kilkanastu(!) procent genów neandertalskich.

Wieża Babel w Ałtaju

Obecnie okazuje się, że do naszej rodziny złożonej z Homo sapiens(czyli nas), oraz Homo Neanderthalensis dołączył jeszcze jeden członek – Denisowczyk (nazwa pochodzi od jaskini w górach Ałtaj, gdzie znaleziono jego szczątki). Cała nasza trójka miała wspólnego przodka. Około miliona lat temu ten praprara…wyruszył z Afryki na podbój świata. To kawał czasu, nawet jak na ewolucję i tłumaczy, być może, fakt, że istota pochodząca z Afryki, przystosowała się do jednego z najzimniejszych i najtrudniejszych klimatów na Ziemi.
Co jeszcze dziwniejsze, Jaskinia Denisowa to prawdziwa prehistoryczna wieża Babel – znaleziono w niej również szczątki ludzi współczesnych i neandertalczyków! Ocenia się, że miejsce to było wykorzystywane do celów „mieszkalnych” przez co najmniej 230 000 lat.
Badania DNA wykazały, że Denisowczycy wywędrowali w innej niż my fali migracji z Czarnego Lądu. Warto przy tym podkreślić, że to Neandertalczycy byli pionierami tej wielkiej wędrówki! Nasi „kuzyni” rozpoczęli swoją podróż do nowych siedzib, kierując się na północ(jej bardziej szczegółowy opis znajdziecie na Newtimes.pl w artykule „ Wszyscy jesteśmy Neandertalczykami”)500 tysięcy lat temu, podczas gdy „my”, czyli Homo sapiens dopiero 100 tysięcy lat temu!)

Ale wróćmy na chwilę w góry Ałtaj.

Szczątki odnalezione w grocie były to: ząb i koniuszek palca! Ale i z tego uczonym udało się odczytać historię ich właściciela, a w zasadzie właścicielki, ponieważ była to dziewczynka.
„Liczba różnic w jej genotypie i naszym była dwa razy większa niż między nami a neandertalczykami” – pisze Rutheford.

A więc bezsprzecznie badane pozostałości należały do „kuzynki”, ale dalekiej, co najwyżej trzeciego stopnia.

Kolejnym zaskoczeniem było odnalezienie denisowiańskiego DNA z Ałtaju u mieszkańców… Melanezji, czyli np. Fidżi czy Papui – Nowej Gwinei. W dodatku występuje ono u nich bardzo często
(Jest też zresztą obecne w Europejczykach).

Geografia genów.

Większości z nas znany jest, być może niewiele mający wspólnego z rzeczywistością, ale z pewnością mocno zapadający w pamięć, obraz „ostatnich Neandertalczyków” – siedzących u stóp klifu, melancholijnie wpatrzonych w wody Atlantyku –a wzięło się to właśnie stąd, że ostatnie szczątki naszych „kuzynów” znaleziono w jaskiniach u wybrzeży zachodniej Hiszpanii.

Z kolei pierwszy nasz zapis genetyczny, „nasz”, czyli człowieka współczesnego – pełna nazwa Homo sapiens sapiens – pochodzi ze szczątków znalezionych nad rzeką Irtysz, głównym dopływem syberyjskiej rzeki Ob. Dawcę tego materiału do badań nazwano „człowiekiem z Ust –Iszym. Datuje się, że żył on około 45 tysięcy lat temu i był WSPÓLNYM przodkiem Europejczyków i Azjatów.

Znad innej rzeki, na Ukrainie tym razem, Donu, pochodził człowiek, z którego szczątków pochodzi najstarszy europejski genom. Znalezisko pochodzi sprzed 37 tysięcy lat.
Trochę późniejsze, bo liczące sobie 30 000 tysięcy lat odkryto na terenie Belgii.
Kim byli ci pierwsi Europejczycy? Przede wszystkim myśliwymi – zbieraczami.
W pewnym sensie prowadzili tryb życia zgodny z najnowszymi wskazówkami WHO – ich jadłospis obejmował w zasadzie wszystko co mogli znaleźć i co choć w przybliżeniu było jadalne, no i musieli się nieźle nabiegać, żeby zdobyć choćby najskromniejszą przekąskę…
W 20 000 lat później zaczęła się pierwsza rewolucja w dziejach ludzkości – narodziny rolnictwa.
„W tym czasie – pisze Rutheford – w Europie panował stabilniejszy, być może wilgotniejszy klimat i niektóre z dużych zwierząt radzących sobie w okresie chłodów – nosorożce włochate, mamuty i inni wielcy przedstawiciele fauny – byli skazani na wymarcie. Udomowienie zwierząt mogło być łatwiejsze niż łowy..”.
I tu ciekawostka – na podstawie niektórych znalezisk archeologicznych uczeni doszli do wniosku, że dieta złożona z mięsa udomowionych zwierząt spowodowała…niższy wzrost u ludzi!
Niemniej, od tego momentu zaczęliśmy prowadzić osiadły tryb życia – de facto, dopiero w tym momencie zakończyła się, przynajmniej tu w Europie, wielka wędrówka, którą rozpoczęliśmy 100 tysięcy lat wcześniej, w Afryce.

Od wioski prehistorycznej do globalnej
‘Wszyscy jesteśmy królami”? Tak przynajmniej twierdzi autor „Krótkiej historii…”
Mało tego! Nie tylko królami, ale wręcz cesarzami! Zdaniem genetyka, każdy, kto „choć z grubsza ma europejskie korzenie” jest spokrewniony z samym…cesarzem Karolem Wielkim. I to nie dlatego, że władca ów cieszył się wyjątkowo licznym potomstwem (osiemnaścioro znanych historykom), ale też dlatego, że jak uważa autor „Krótkiej historii…”:
„Wszyscy jesteśmy spokrewnieni”. Nie oznacza to pochodzenia całej ludzkości od jednej pary ludzi, natomiast zostało stwierdzone, że my wszyscy, czyli 7 miliardów żyjących obecnie na Ziemi ludzi jest ze sobą spokrewnionych! Nasi wspólni przodkowie żyli na niewielkim bardzo terytorium – nazwijmy je pierwszą wioską w dziejach ludzkości i stąd wyruszyli na podbój świata.
„100 tysięcy lat temu wszyscy byliśmy Afrykanami”! – konkluduje Rutheford.

Teoria Darwina do poprawki?

Jeżeli komuś wydaje się, że proces ewolucji to jakaś droga do bezustannego doskonalenia, że stare, „gorsze” gatunki są wypierane przez lepsze, jest w błędzie. I to dużym.
W niczym, z punktu widzenia Natury, nie jesteśmy „lepsi” od najbardziej prymitywnej bakterii. Natura ma swój własny system wartości i stawia na jedno – zdolność do rozmnażania się, powielania własnej kopii genów. I, trzeba przyznać, że w tym akurat aspekcie, ta właśnie wspomniana, „najbardziej prymitywna bakteria” rozmnażająca się przez podział, bije nas na głowę…
Poza tym, ewolucja to proces stały, nie kończący się. Nie stoimy na szczycie żadnej „drabiny”, tylko na jednym z jej szczebli.
I jeszcze uwaga praktyczna autora:
Coraz więcej ludzi decyduje się na badania genetyczne pod kątem grożących im chorób: można je, może nawet warto robić, ale pamiętajmy, przestrzega autor: Jeżeli czyjś genotyp zwiększa ryzyko zapadnięcia na jakąś chorobę, np. Alzheimera, to nie oznacza, że na nią zachoruję. To tylko informacja o nieznacznie wyższym prawdopodobieństwie!

Czy można zaliczyć „Krótką historię wszystkich ludzi którzy kiedykolwiek żyli” do lektur wakacyjnych? Ale oczywiście! Czas wolny zawsze warto poświęcić na podróże, a tutaj autor zabiera czytelnika na naprawdę niesamowitą wyprawę w czasie i przestrzeni. Rutheford dysponuje imponującą wiedzą nie tylko ze swojej dziedziny, ale również historyczną. Książka jest naszpikowana wręcz ciekawostkami z różnych dziedzin.
Można dyskutować czy autor chwilami nie za bardzo ulega wpływom „politycznej poprawności” – np. poddawanie w wątpliwość sposób liczenia w zachodnim świecie – od narodzin Chrystusa, co wydaje się być niepotrzebnym mnożeniem pytań, w sytuacji, kiedy nauka i tak stawia ich sobie tak wiele.
Poza tym przecież wszyscy jesteśmy krewniakami.
A krewniakom wiele się wybacza – szczególnie, jeżeli są wybitnymi naukowcami i autorami tak niezwykłych książek.

Adam Rutheford, „Krótka historia wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli – opowieści zapisane w naszych genach” ,
Tłum. Adam Tuz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017

 

582703-352x500

SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Poznaj Chiny

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Teleskop Hubble'a