2017-05-08
Autor: nTimes

Chiński airbus?

Czy Chiny zagrożą Boeingowi i Airbusowi?

aircraft-1637771_640

 

W piątek, 5 maja br. pierwszy samolot pasażerski chińskiej produkcji wystartował w swój dziewiczy lot udowadniając, że i na tym polu Chińczycy mają zamiar mieć coś do powiedzenia Czy będą w stanie rzucić wyzwanie takim potęgom jak Boeing czy Airbus?
Producentem maszyny jest państwowa firma Comac. Prace nad wdrożeniem modelu do produkcji trwały już od 2008 roku, jednak inicjujący lot był sukcesywnie przekładany. Zresztą w piątkowym przelocie uczestniczyła niewielka grupa -tylko pięć osób- złożona z członków załogi i pasażerów.

O wiele liczniej reprezentowana była natomiast publiczność złożona z dygnitarzy, pracowników uczestniczących w procesie produkcyjnym i entuzjastów awiacji, którzy licznie zgromadzili się w Pudong Airport.
Zachwyty mogły nieco ostudzić informacje podane przez państwową telewizję chińską na dzień przed pierwszym startem. Wynikało z nich, że samolot ma wznosić się na wysokość 3 tysięcy km (zwykła wysokość dla samolotów pasażerskich to 10 tysięcy km) i osiągać prędkość 300 km/godz.

W wywiadzie udzielonym już w marcu tego roku, ale pokazanym dopiero tuż przed startem, pilot Cai Jun zapewnił na wizji o swoi „absolutnym zaufaniu” co do wyniku pracy konstruktorów. Powiedział przy tym:
„Pilot zawsze ma pełną świadomość stanu samolotu. Nikt nie wie lepiej od niego, czy wszystko działa. Nie mam w tej chwili żadnych obaw, ale mam zamiar skupić się na kwestii, czy ewentualnie można jeszcze coś poprawić”

Przy okazji wyjaśnił, że opóźnienie pierwszego startu było spowodowane problemem z hamulcami:
To jest jak w samochodzie. Włączyłem hamulce i wtedy maszyna zaczęła się trząść – opowiada Cai Jun.
Dodał, że musiał stoczyć z inżynierami pracującymi nad projektem prawdziwą batalię o to, by dokonali naprawy.
-Dla nich ten samolot jest ich dzieckiem więc uważają, że jest doskonały. Ale naszym zadaniem jest powiedzieć im, że jak każde dziecko, i to również, ma swoje mocne i słabe strony. Strona chińska wskazuje, bez owijania w bawełnę, dla jakich konkretnie samolotów produkowanych na Zachodzie ma być ich C919 konkurencją; są to Boeing 737 i Airbus 320 – dodaje.

Do produkcji C919 wciąż jeszcze używa się części produkcji amerykańsko -francuskiej firmy, CMF International, ale w planie jest oczywiście przejście na własne komponenty. Już w tym momencie producent może pochwalić się 50 zamówieniami(głównie od chińskich linii lotniczych), a w Europie rozpoczęto przygotowania do wydania odpowiedniego zezwolenia dla C919, które umożliwi wejście na rynek europejski.

Na razie wszystko wydaje się więc być w porządku, tym bardziej, że po 90 minutach inauguracyjnego lotu maszyna szczęśliwie wylądowała na szanghajskim lotnisku Pudong.
Oby tak dalej!

Co jednak na najnowszą chińską propozycję powiedzą najbardziej zainteresowani, czyli pasażerowie? Bo nie ma co ukrywać, że etykietka „ Made in China” niekoniecznie kojarzy się z wysoką jakością, co akurat w przypadku samolotów jest dość ważne. Chińczykom jednak już wielokrotnie udało się udowodnić, że potrafią w zasadzie wszystko. Czy stanie się tak i tym razem, zobaczymy.
Dane techniczne samolotu C919:
Zasięg pomiędzy – 4 075 a 5 5555 km.
Koszt produkcji, według chińskich mediów, to około $ 50 mln, czyli mniej niż połowa kosztów produkcji Boeinga 737czy Airbusa 320.

(o chińskim programie kosmicznym i superkomputerach pisaliśmy na Newtimes.pl w artykule „Chiny „Droga do sukcesu”)

SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Poznaj Chiny

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Teleskop Hubble'a