2017-05-23
Autor: nTimes

Saturn i jego świta

Nocne niebo nad nami

space-54999_640

 

13 kwietnia  tego roku sonda Cassini wykryła na księżycu Saturna, Enceladusie, obecność gazowego wodoru, podstawowego źródła energii dla najbardziej prymitywnych organizmów.

W ten sposób Enceladus dołączył do ekskluzywnego klubu ciał niebieskich, z którymi uczeni wiążą nadzieję, na odnalezienie na nich życia, choćby w najprostszej formie.

 

Nim jednak przyjrzymy się bliżej samemu „podejrzanemu” warto przypomnieć sobie kilka faktów o jego planecie macierzystej.

             

Saturn czyli „państwo w państwie”.

Saturna, drugą co do wielkości i masy planetę naszego układu, możemy bez trudu zobaczyć na nocnym niebie nawet gołym okiem jako jasny punkt świecący stałym światłem, między gwiazdozbiorami Strzelca i Skorpiona. Ale już nawet mały teleskop (czy nawet duża lornetka) pozwoli na podziwianie najbardziej niesamowitego widoku w Układzie Słonecznym – pierścieni Saturna. (stąd warto zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt)

Pierścieni jest dziewięć, składają się głównie z lodu, częściowo odłamków skalnych. Planetę obiegają, według aktualnych informacji, aż 62 księżyce. Dotąd, jeżeli chodzi o znalezienie życia pozaziemskiego w otoczeniu planety, wiązano nadzieje z jej największym satelitą, Tytanem, rozmiarami przewyższającym Merkurego. W dodatku, jako jedyny obiekt tego typu w naszym Układzie, Tytan posiada atmosferę.

Nasz bohater, Enceladus, drugi dopiero, jeżeli chodzi o wielkość satelita Saturna, (a szósty w rankingu wielkości w całym Układzie Słonecznym),  mimo to  świeci najjaśniejszym z nich blaskiem. Odkryty został w 1789 roku przez angielskiego astronoma Williama Hershella. Jego średnica wynosi tylko 500 km (dla porównania naszego Księżyca – 1737 km)

Hiper aktywności geologicznej Enceladusa Saturn zawdzięcza  jeden ze swoich pierścieni – cieniutki E-ring złożony z zamarzniętych cząsteczek pary wodnej wielkości tysięcznych milimetra. Gęstość E-ringu jest większa bliżej powierzchni Enceladusa – podobne zjawisko obserwujemy przy księżycu Jowisza, Io, również znajdującego się na liście „podejrzanych” o skrywanie życia na swojej powierzchni .

Kariera Enceladusa, jako „nosiciela” życia zaczęła się już w 1981 roku, kiedy obok satelity przeleciała sonda Voayager 2, następnie, od roku 2005 serię badań rozpoczęła Cassini potwierdzając  zauważoną przez Voyagera aktywność wulkaniczną na powierzchni satelity. Widoczna jest ona przede wszystkim w tzw. tygrysich pasach(„tiger stripes”), będących najprawdopodobniej uskokami tektonicznymi. W rejonie bieguna południowego obserwuje się gigantyczne pióropusze zmieszanej z lodem pary wodnej. Wysokość erupcji sięga 4000 km(!) ponad powierzchnię niewielkiego globu (przypomnijmy: 500 km średnicy)

W grudniu 2015 roku Cassini przeleciała zaledwie 49 (!) km od powierzchni księżyca i nurkując wśród erupcji pary wodnej przekazała informację, która zelektryzowała zawsze wyczekujących takich wieści uczonych, szczególnie astrobiologów: ilość wodoru obecna na Enceladusie pozwoliłaby na „wyżywienie” prymitywnych bakterii, podobnych do tych żyjących w największych głębinach ziemskich oceanów.

Oczywiście „jakaś tam bakteria”,  nawet pochodząca z dalekich rejonów naszego Układu, to nie jest to, czego, podświadomie, szukamy i na co czekamy – czyli bardziej skomplikowanych form, o istotach rozumnych nie wspominając.

Na szczęście Enceladus nie jest tu jedyną możliwością. Pomijając, bardzo hipotetyczne możliwości istnienia życia na co i rusz odkrywanych planetach „bardzo przypominających Ziemię”, ale okrążających inne gwiazdy na dotarcie do których na razie się nie zanosi, sporo interesujących miejsc mamy i na własnym podwórku.

Pod lodowymi skorupami księżyców Jowisza – Europy, ale także GanimedesaCallisto,  mogą kryć się oceany – niekoniecznie co prawda wody, uczeni przypuszczają, że raczej metanu. Wciąż brany jest też pod uwagę Tytan, którego niezwykle gęsta atmosfera  skrywa oceany właśnie płynnego metanu i etanu. Obecność tych gazów  potwierdził próbnik Huygens, (przybył do układu Saturna wraz z Cassini), który wylądował na jego powierzchni 14 stycznia 2005 roku.

Tak więc kierując wzrok w kierunku żółtawego, jasnego punktu nad horyzontem, możemy puścić wodze wyobraźni – oto, być może, odbywamy podróż w przeszłość, i to bardzo głęboką –  3 miliardy 465 milionów lat – bo ocenia się, że wtedy właśnie powstały na Ziemi pierwsze żywe komórki.

Czy, hipotetyczne bakterie na Enceladusie rozwiną się kiedyś w formy bardziej skomplikowane, a życie zrobi podobną „karierę” jak na naszej planecie?

 

Ciekawostki.

 

 I. „Nasz” Saturn ma rywala – super Saturna!

 

W systemie słonecznym wokół gwiazdy J 1407b, położonej w gwiazdozbiorze centaura, w odległości 420 lat świetlnych od Ziemi,   odkryto planetę rozmiarami znacznie przewyższającą nie tylko Saturna, ale nawet Jowisza. Powierzchnia jej pierścieni jest 200 razy większa od powierzchni pierścieni Saturna. (Zauważono też przerwy między nimi, co wskazuje, że są to prawdopodobnie orbity księżyców).

Gdyby tych takich rozmiarów pierścienie otaczały naszego Saturna, byłby on najjaśniejszym obiektem na nocnym niebie, wiele razy większym od Księżyca. To byłby widok!

 

II. Saturn – stary znajomy.

(Nazwa wzięta z mitologii rzymskiej, odpowiednikiem w mitologii greckiej był Kronos, ojciec Zeusa, u Rzymian – Jowisza) znany był już od czasów prehistorycznych. W Babilonie astronomowie obserwowali i zapisywali jego ruch na nieboskłonie. Hinduskim astrologom z kolei już w V wieku n. e. udało się w bardzo dużym przybliżeniu określić średnicę Saturna (Śami). Według ich oceny wynosi ona 118 902 km, obecnie przyjmuje się, że jest to 120 536 km.

 

III. Ostatnie chwile Cassini.

Sonda Cassini- Huygens została wystrzelona w 1997 roku. W 2004 roku dotarła do układu Saturna. We wrześniu tego roku nastąpi jej planowe zniszczenie w atmosferze planety.

SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Poznaj Chiny

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Teleskop Hubble'a