2013-07-08
Autor: nTimes

PRL: gorący rok 1956 - „Odwilż”, Poznań i powrót Gomułki (cz. II)

Loża honorowa. Od lewej (z ręką w geście pozdrowienia): Przewodniczący Rady Państwa Aleksander Zawadzki, I sekretarz PZPR Władysław Gomułka, Prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz (rok 1963).

Marszałkiem sejmu został przedstawiciel ZSL Czesław Wycech. Wicemarszałkami zostali przewodniczący Klubu Poselskiego PZPR Zenon Kliszko, Klubu ZSL - Bolesław Podedworny i SD - Jan Karol Wende. Przewodniczącym Koła Poselskiego „Znak” został Stanisław Stomma.

Przewodniczącym Rady Państwa ponownie został Aleksander Zawadzki. Do Rady Państwa powołano ponadto: Jerzego Albrechta, Stanisława Kulczyńskiego, Oskara Lange i Bolesława Podedwornego (na wiceprzewodniczących), Juliana Horodeckiego (na sekretarza) i K. Banacha, L. Chajna, W. Gomułkę, L. Kruczkowskiego, I. Logę-Sowińskiego, A. Musiałową, R. Nowaka, J. Ozgę-Michalskiego i J. Zawieyskiego (na członków). Na premiera rządu ponownie powołano Józefa Cyrankiewicza. 27 II 1957 r. sejm zatwierdził zaproponowany przez niego skład rządu. Stanowiska wicepremierów powierzono Stefanowi Ignarowi (ZSL), Piotrowi Jaroszewiczowi (PZPR) i Zenonowi Nowakowi (PZPR). Przewodniczącym Komisji Planowania pozostał Jędrychowski (PZPR). Liczbę ministerstw zmniejszono z 38 do 25. Jednak 15 z nich nadal miało gospodarczy charakter, Centralne zarządy różnych branż przekształcono w Zjednoczenia Przemysłowe. Z dotychczasowych ministrów 7 nie weszło do nowego rządu. Powołano też 3 nowych ministrów: Feliksa Pisulę (Przemysł Spożywczy), Antoniego Radlińskiego (Przemysł Chemiczny), Mariana Rybickiego (Sprawiedliwość).

27 VI 1957 r. rząd powołał Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów (istniał do 30 VI 1969 r.). Przewodniczył mu premier, w skład jego wchodzili ministrowie resortów gospodarczych. Działała też powołana w 1956 r. Rada Ekonomiczna z Oskarem Lange na czele. W rządzie znajdowało się 18 członków PZPR, 3 ZSL, 2 SD i 2 bezpartyjnych. Urząd do spraw wyznań objął Jerzy Sztachelski (PZPR).

Początkowo wydawało się, że podjęta w październiku 1956 r. demokratyzacja umocni partnerski charakter stosunków PZPR z pozostałymi stronnictwami politycznymi. W listopadzie 1956 r. wznowiono działalność Komisji Porozumiewawczej Stronnictw Politycznych; powołano wojewódzkie i powiatowe komisje współdziałania. Po wyborach okazało się jednak, że Gomułka pragnie kontynuować politykę z lat 1949-1955. Komisje porozumiewawcze chciał on przekształcić w organ służący do przekazywań poleceń KC PZPR dla stronnictw sojuszniczych. Przywódcy tych stronnictw do 1961 r. próbowali jeszcze występować z własnymi postulatami. Później zrezygnowali.

Posłów katolickich wyprowadził z błędu wicemarszałek sejmu i sekretarz KC Zenon Kliszko. „Patrzył na nas - pisze S. Kisielewski - bardzo niechętnie. Był to taki dyktator sejmu i pierwsze spotkanie odbyło się w ten sposób, że on powiedział: „Proszę Panów, chciałem na początku powiedzieć jedną rzecz, żeby wszystko było jasne. Bo tu ludzie mówią, że był październik, przed październikiem było tak, a po październiku inaczej. Otóż to was nie dotyczy. Dla was to jest ta sama rewolucja. Owszem, między nami były rozgrywki. Gomułka siedział, ja siedziałem, ale was to nic nie obchodzi, dla was to jest sytuacja ta sama”. No więc szczerze powiedział, był to człowiek twardy i nie zgadzał się na założenie koła poselskiego. Nie mówił wprost, ale uważał, że my jesteśmy posłowie bezpartyjni, to powinniśmy tam siedzieć z bezpartyjnymi (…)”.

W 1956 r. można było przypuszczać, że umocni się pozycja rządu w państwie. Zapowiadał to sam Gomułka. Stopniowo jednak wracano do prymitywnie realizowanej zasady kierowniczej roli partii. Cyrankiewicz nie dbał zresztą o pozycję czy prestiż kierowanego przez siebie rządu i nie interesował się gospodarką. Tymczasem Polska w 1957 r. stała wobec wielkich, trudnych do rozwiązania, problemów gospodarczych. Mówił o nich Gomułka w czasie spotkania z I sekretarzami komitetów wojewódzkich w dniu 23 XI 1956 r. Stara kadra była rozdyskutowana i mało zdyscyplinowana. Część z niej zwrot z 1956 r. uznała za odejście od marksizmu i popadła w tzw. rewizjonizm. Część natomiast nie rozumiała potrzeby zmian, zachowywała się konserwatywnie i sekciarsko. Biuro Polityczne napiętnowało te postawy w skierowanym do instancji i organizacji PZPR liście z lutego 1957 r. W aparacie partyjnym przeprowadzono czystkę. Do połowy roku 1957 aparat ten zmniejszono o około 40%. W miejsce niektórych wydziałów utworzono komisje społeczne. Do końca marca 1957 r. odwołano 51 sekretarzy KW oraz 33 członków i zastępców członka KC. Cofnięto rekomendacje dla 35 ministrów i wiceministrów oraz 23 przewodniczących WRN. Z aparatu partyjnego zwolniono 8 670 ludzi. Aparat ten stał się bardziej operatywny i dyspozycyjny wobec centrali. Zaczęto przywracać „porządki” w prasie.

Już 29 X 1956 r. Gomułka przeprowadził kilkugodzinną dyskusję z dziennikarzami partyjnymi prasy centralnej. 12 XII 1956 r. przeprowadzono taką naradę z dziennikarzami prasy terenowej. Na razie próbowano ich przekonać drogą perswazji. Zapowiadano jednak represje. Bezpośrednio po wyborach poddano ostrej krytyce tygodniki: „Nowa Kultura”, „Przegląd Kulturalny” i „Po prostu”. Redakcje tych pism oskarżono o rewizjonizm, a pracujących w nich dziennikarzy piętnowano jako grupy „anarchistów” i „wściekłych”. Zabroniono używać określenia „polska droga do socjalizmu”. Radzono, by pisać o „rozumnej” drodze do socjalizmu. KC PZPR powołał własny tygodnik „Polityka”. Redagował go Stefan Żółkiewski, jego zastępcą była Romana Granas. Pierwszy numer pisma ukazał się na przełomie lutego i marca 1957 r. w nakładzie 26 tys. egzemplarzy. Nawiązywano do tradycji „Kuźnicy”. W maju 1957 r. przeprowadzono kolejne IX plenum KC. Gomułka kontynuował politykę złotego środka, krytykując lewe i prawe skrzydło partii, stopniowo jednak coraz ostrzej zwracał się przeciw tym, dzięki którym ponownie dostał się do władzy.

Z partii usunięto ostatecznie Bermana, Radkiewicza i Mietkowskiego, odpowiedzialnych za nadużycia w b. MBP. Kończono śledztwo przeciw Romkowskiemu i Fejginowi. Kontynuowano prace komisji rehabilitacyjnych. Przywrócono prawo członkowskie 4 tys. b. członków PPS usuniętych z partii przed zjednoczeniem. Nadal krytykowano i usuwano z funkcji tzw. natolińczyków.

Po usunięciu Witaszewskiego z MON i Kłosiewicza z CRZZ usunięto również puławianina Staszewskiego z Komitetu Warszawskiego PZPR. Coraz częściej atakowano rewizjonistów. Długofalową dyskusję na ten temat ukierunkowało IX plenum. Dokonało ono też pewnych zmian w kierownictwie partii. Z sekretariatu KC odwołano Ochaba, który przejął obowiązki ministra rolnictwa. Do sekretariatu wprowadzono natomiast Zenona Kliszkę. W skład sekretariatu wchodzili: Gomułka, Albrecht, Kliszko, Matwin, Morawski, Zambrowski, Gierek i Jarosiński. Pracą całości KC kierował i koordynował Gomułka, który ponadto zajmował się pracą Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej. Obok Gomułki szczególny wpływ uzyskał Z. Kliszko. Zajmował się on współpracą PZPR z innymi ugrupowaniami politycznymi, pracą sejmu, Komisją ds. Episkopatu, pracą Klubu Sejmowego PZPR, nadzorował realizację polityki rolnej. Był on najbliższym współpracownikiem Gomułki i spełniał podobną rolę jak w poprzednich układach Zambrowski i Mazur. Znaczne wpływy zachował też Zambrowski, któremu podlegały sprawy organizacyjne partii, sprawy młodzieży i administracji. Morawski zajmował się nadal prasą, ideologią i kulturą. Wydziałem prasy przez wiele lat kierował Artur Starewicz, który miał też bezpośredni kontakt z Gomułką. Jarosiński był sekretarzem Warszawskiego Komitetu PZPR, a Gierek - KW PZPR w Katowicach.

Gomułka, Kliszko, Zambrowski i Morawski stopniowo koncentrowali całą władzę w swoich rękach. Ponieważ premier Cyrankiewicz mało interesował się sprawami gospodarczymi, stopniowo przejmował je Gomułka. Był on człowiekiem starego pokroju, bez wykształcenia i zrozumienia dla nowoczesnych tendencji. Hołdował zasadzie samowystarczalności gospodarczej, był przeciwnikiem reform i decentralizacji. Stopniowo coraz więcej władzy skupiał on w swoim ręku, był więc bardzo zapracowany. Nie ufał ministrom, krytykował brak solidności Cyrankiewicza, był bardzo podejrzliwy, coraz mniej przystępny.

Pisarz katolicki, Jerzy Zawieyski w dzienniku swoim 13 III 1957 r. odnotował taką charakterystykę Gomułki: „W Radzie Państwa, gdzie go spotykam lub na sesjach Sejmu, jest najczęściej ponury, przygarbiony, patrzy ledwie poznając ludzi, z którymi się wita, skupiony na tym, co mówi. Czasami odpowiada szorstko, gniewnie lub ironicznie. Ale miewa też chwile lepsze, gdy jest uśmiechnięty, gdy mówi patrząc w oczy swoim przenikliwym spojrzeniem. Na ogół wzbudza coś w rodzaju lęku. Mimo że Gomułka jest raczej twardy, raczej skąpy w objawach uczuć - mam dla niego podziw. Ufam mu, mimo różnych posunięć politycznych, których nie rozumiem”.

Jesienią 1956 r. Gomułka wrócił do władzy w aureoli reformatora. Wysokiego mniemania o Gomułce był prof. dr Czesław Bobrowski. Po przerwie w latach 1948-1956 powrócił on do kraju i próbował reformować gospodarkę polską w ramach powołanej przez rząd Rady Ekonomicznej. „Jako indywidualność - pisze Bobrowski - górował on nad Biurem Politycznym i całym aparatem partyjnym. Partia nie mogła się bez niego obejść. Jako postać polityczna zyskał niezmiernie szybko ogromną popularność, która w niedługim czasie miała się przekształcić w rolę charyzmatycznego przywódcy. Na starcie nowego okresu popularność Wiesława opierała się na jego przeszłości. Nie tylko nie ponosił on żadnej odpowiedzialności za okres błędów i wypaczeń, ale był nawet jego ofiarą”. Na przełomie lat 1956/57 Gomułka odniósł kilka ważnych sukcesów, które umocniły jego pozycję. Miał on poczucie godności narodowej, był przekonany o słuszności swej polityki, budził zaufanie. „Dopiero później - pisze Bobrowski - zrozumiałem, że chociaż Gomułka nie był a priori przeciwnikiem reform, to jednak nie był reformatorem”.

Przeżycia lat 1949-1955 wywarły ujemny wpływ na jego osobowość. Stał się nieufny i ostrożny. Kliszko był tylko jego cieniem. Bieńkowskiego szybko odsunął. Stosunki z Cyrankiewiczem stale się pogarszały, był to bowiem typowy polityk oportunista. „Cyrankiewicz - pisał Zawieyski - jest kontrastem Gomułki. Wybitnie inteligentny, ironiczny, dowcipny, swobodny, nawet nieco cyniczny. Już kilka razy mówił o „rączce”, mając na myśli wypadki poznańskie i swoją fatalną mowę (…). W rozmowie ze mną lubi Cyrankiewicz poruszać żartobliwe tematy literackie i nie pomija okazji, by moją konfesyjność podkreślić. Nie ufam Cyrankiewiczowi - pisał dalej Zawieyski - Jest z gruntu amoralny. Dziś taki, jutro może być inny. Wszystko mu jedno. Zdaje się, że najważniejsze dla niego - to władza i wszelkie stąd wynikające słodycze życia. Góruje inteligencją i dowcipem nad innymi dygnitarzami, którzy na ogół są prymitywni, cechuje ich sztywność i nieśmiałość, niektórych wyraźne poczucie niższości”.

Oceniając postawę innych członków Rady Państwa, Zawieyski pisał, że ludowcy „są prymitywni, tchórzliwi, podporządkowani partii, niesamodzielni, zawsze tego samego zdania co Kliszko. Demokraci próbują się przeciwstawiać partii, ale bez powodzenia, są bez kręgosłupa i charakteru”.

Artykuł to VI rozdział książki (z XII rozdziałów) przedstawiającej historię Polski Ludowej napisaną przez Antoniego Czubińskiego (1928-2003), profesora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prof. Czubiński specjalizował się w najnowszej historii Polski i Europy. Jego badania miały pionierski charakter i często budziły żywe reakcje środowiska naukowego oraz różnych grup politycznych. Książka o dziejach ZSRR została w 1974 r. skonfiskowana, a autora zwolniono z pracy w Warszawie. Prof. Czubiński nie ukrywał swoich lewicowych poglądów, więc lata 80. przysporzyły mu krytyków z przeciwnego obozu politycznego. Książka jest pierwszą po zmianie ustrojowej w Polsce całościową historią dziejów najnowszych Polski.

Tę unikalną książkę możesz kupić: Dzieje najnowsze Polski: Polska Ludowa (1944-1989) - Antoni Czubiński, rok wydania: 1992. Wielkopolska Agencja Wydawnicza, Poznań.

You need to install or upgrade Flash Player to view this content, install or upgrade by clicking here.

A na deser przedstawiamy odcinek znakomitego audio serialu „Rock’n’Roll - Historia Powszechna” (historia świata od narodzin rock and rolla) - rok 1956. Autorami są Piotr Metz i Adam Ferency z kultowej „Trójki”, programu trzeciego Polskiego Radia. Na tle muzyki z 1956 roku usłyszysz m.in. oryginalne transmisje ze ślubu Grace Kelly z księciem Rainierem Grimaldim, rozmowy z 21-letnim Elvisem Presleyem, którego gwiazda właśnie rozbłysła w USA, relacje z konfliktu o Kanał Sueski, o rozpoczęciu nadawania telewizji w Polsce i oczywiście przemówienia - premiera Cyrankiewicza po Poznańskim Czerwcu (o „odrąbaniu ręki prowokatorom” przez władzę ludową) i nowego przywódcy PZPR Władysława Gomułki na ogromnym, kilkusettysięcznym wiecu przed Pałacem Kultury.

 

<< CZĘŚĆ I

O Autorze

nTimes

 > John Lennon, "Imagine": Imagine there’s no Countries... Imagine no Posession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... Mahatma Gandhi: Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. W końcu wygrywasz ▪ Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności ▪ Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? ▪ Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych ▪ Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza ▪ Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga ▪ Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić ▪ Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw ▪ Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć ▪ Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości ▪ Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa ▪ Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym ▪ Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła ▪ Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi ▪ Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Pogoda

Warszawa
Przejaśnienia
5°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 75%
Wiatr: 0 km/h SSW
Prognoza na 2014-03-30
dzień
Słonecznie
15°C
noc
Przelotne chmury
2°C
 

Grafika Miesiąca