2013-02-22
Autor: nTimes

Angola: dawni kolonizatorzy wracają i… proszą o pracę

Angola nadal jest jednym z najuboższych krajów na świecie. W wielu dzielnicach stolicy woda jest zanieczyszczona piaskiem, bo najubożsi mieszkańcy przepiłowują instalację wodociągową, żeby dostać się do wody pitnej.

Nowożytna historia Angoli rozpoczęła się na półwyspie Ilha de Luanda. W 1575 roku do jej brzegów przybił portugalski żeglarz Paulo Dias de Novais. Obecnie wzdłuż plaży wyrastają eleganckie restauracje i kluby.

Większość lokali znajduje się w rękach prezydenckiego klanu. Jednym z najstarszych lokali jest Club Nautico. Z tarasu rozciąga się malowniczy widok na zacumowane jachty, a w głębi na dźwigi i nowe drapacze chmur, wyrastające niemalże codziennie w krajobrazie miasta.

Przy jednym ze stolików siedzi mężczyzna o siwych, przerzedzonych włosach i krótkiej brodzie. Ma oszczędne gesty, a w uchu dyskretny aparat słuchowy.

- Nie walczyłem o brutalny, nienasycony kapitalizm - przyznaje Rui Filomeno de Sá. W czasie wojny niepodległościowej był członkiem komitetu centralnego MPLA (Ludowy Ruch Wyzwolenia Angoli), potem komisarzem politycznym na froncie wschodnim, a po zakończeniu wojny wyzwoleńczej partia wysłała go jako ambasadora do Kairu. (…)

Do dzisiaj 71-letni Rui Filomeno de Sá jest członkiem MPLA, choć nie przepada za prezydentem José Eduardo Dos Santosem, rządzącym krajem od 33 lat. - Myślałem, że w Angoli stworzymy skandynawski model państwa opiekuńczego - opowiada. - Bezpłatna oświata, opieka zdrowotna dla wszystkich. I takie tam rzeczy. (…)

Angola była jednym z ostatnich państw afrykańskich, które uzyskały niepodległość, kiedy portugalska „rewolucja goździków” doprowadziła do obalenia autorytarnej dyktatury w 1974 roku.

Wtedy José Eduardo Dos Santos pomyślał proroczo, czy już niedługo jego ojczyzna nie będzie musiała sprowadzać wypędzonych z hukiem Portugalczyków? Angola nie miała praktycznie żadnej fachowej siły roboczej.

- Dzisiaj codziennie przylatują samoloty z portugalskimi robotnikami budowlanymi, ale w środku nie uświadczysz ani jednego nauczyciela - utyskuje.

- Wielu Angolczyków bardzo źle mówi po portugalsku. Władze w Lizbonie powinny być zainteresowane wspieraniem rozwoju ojczystego języka. Powinni wziąć przykład z Francuzów, którzy realizują program kulturalny w dawnych koloniach. Portugalczycy nie dorastają im do pięt. Mają inną mentalność. Zawsze byli pasywni, brakowało im ducha przedsiębiorczości - podsumowuje José Eduardo Dos Santos.

Obecnie rozwój kraju wzięli w swoje ręce angolscy inwestorzy z koncernem paliwowym Sonangol na czele. Córka szefa państwa Isabel dos Santos (najbogatsza kobieta Afryki) za petrodolary kupuje udziały w portugalskich bankach, koncernach energetycznych i medialnych, a także inwestuje na wielką skalę w gospodarstwa rolne.

W listopadzie 2011 roku portugalski premier Pedro Passos Coelho zmuszony do wdrożenia drakońskich oszczędności i prywatyzacji spółek skarbu państwa odwiedził Luandę, a lokalna prasa zacytowała jedno zdanie z jego wypowiedzi: „Kapitał angolski jest mile widziany w Portugalii”.

Mile widziany, choć jego legalność budzi ogromne wątpliwości. - Pranie pieniędzy na niespotykaną skalę - określa inwestycje w Portugalii jeden z czołowych angolskich działaczy antykorupcyjnych.

Rafael Marques de Morais, 41-letni angolski dziennikarz w okularach w drucianych oprawkach siedzi na drewnianym krześle w salonie. Przy drzwiach do mieszkania stoi karton pełen egzemplarzy jego ostatniej książki „Krwawe diamenty - korupcja i tortury w Angoli”.

O Autorze

nTimes

 > John Lennon, "Imagine": Imagine there’s no Countries... Imagine no Posession... Nothing to Kill or Die For... And no Religion too... No Need for Greed or Hunger... A Brotherhood of Man... Mahatma Gandhi: Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. W końcu wygrywasz ▪ Siedem grzechów społecznych: polityka bez zasad, bogactwo bez pracy, przyjemność bez sumienia, wiedza bez osobowości, wiara bez poświęcenia, nauka bez człowieczeństwa oraz handel bez moralności ▪ Religie to różne drogi prowadzące do tego samego celu. Jakaż to jest różnica, którą z nich wybierzemy? Jaki cel więc mają te kłótnie między nami? ▪ Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą silnych ▪ Jakże wielkiej daniny grzechu i błędów wymaga od człowieka bogactwo i władza ▪ Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga ▪ Jest wiele powodów, dla których mogę być przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić ▪ Albert Einstein: Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw ▪ Gdy miałem dwadzieścia lat, myślałem tylko o kochaniu. Lecz później kochałem już tylko myśleć ▪ Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej istnieją jednak pewne wątpliwości ▪ Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa ▪ Jestem bardzo głęboko religijnym niewierzącym ▪ Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w jego dzisiejszej formie jest, moim zdaniem, prawdziwym źródłem zła ▪ Wszyscy wokół wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia taki, który o tym nie wie, i on właśnie to coś robi ▪ Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi.



SKOMENTUJ

Zaloguj się i napisz komentarz.

Artykuły w Kategoriach:

Ziemia Nocą

Pogoda

Warszawa
Przejaśnienia
3°C
Ciśnienie: 1010 mb
Wilgotność: 80%
Wiatr: 0 km/h N
Prognoza na 2014-03-31
dzień
Częściowo słonecznie
16°C
noc
Przeważnie pochmurno
2°C
 

Grafika Miesiąca